We wrześniu 2024 roku albański premier Edi Rama ogłosił w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, że jego kraj utworzy „Watykan Islamu” w sercu Tirany – małe państwo należące wyłącznie do wspólnoty Bektaszytów, bractwa szyicko-sufickiego o długiej historii na Bałkanach. Choć jego oświadczenie było zaskoczeniem zarówno w kraju, jak i za granicą, nie można powiedzieć, że nie było żadnych plotek na temat tego posunięcia. Plan zakłada utworzenie „Suwerennego Państwa Zakonu Bektaszytów” na obszarze zaledwie dziesięciu hektarów, czyli około jednej czwartej powierzchni Watykanu. Państwo to będzie miało własną administrację, paszporty i granice.
Premier Albanii znany jest ze swoich sztuczek komunikacyjnych, a fakt, że postanowił przekazać tę wiadomość najpierw „New York Timesowi”, a następnie powtórzyć ją w Nowym Jorku, zapewniając sobie międzynarodowy rozgłos, można uznać za taki właśnie. Ten krok wpisywał się wnarrację o Albanii jako modelu tolerancji religijnej na Bałkanach, regionie, w którym tożsamości religijne często wywołują konflikty.
Nawet po roku plan pozostaje na etapie ogłoszenia , a duchowy przywódca Bektashi, Baba Mondi, obiecuje, że wszystkie decyzje będą podejmowane z „miłością i życzliwością”. Pomimo dominującej administracji, jak zauważył Rama , ten nowy byt państwowy nie będzie miał własnych organów ścigania i bezpieczeństwa ani specjalnego systemu podatkowego, lecz będzie „państwem duchowym” z siedzibą w Bektashi World Center w Tiranie, w pełni zintegrowanym z albańską konstytucją.
