Wojna USA i Izraela z Iranem przynosi odwrotny skutek. Grecja powinna trzymać się z dala od tej wojny bez wyjścia.
Zamach bombowy w Teheranie (Źródło: Channel News Asia)
Wojna USA i Izraela z Iranem przynosi odwrotny skutek. Grecja powinna trzymać się z dala od tej wojny bez wyjścia.
Zamach bombowy w Teheranie (Źródło: Channel News Asia)
Iran pozostaje w konflikcie z amerykańskimi i izraelskimi politykami oraz wysokimi rangą urzędnikami od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku, która obaliła szacha i zastąpiła go ajatollahem Chomeinim, co doprowadziło do powstania szyickiej republiki islamskiej. Napięcia wzrosły po porwaniu amerykańskich dyplomatów w Teheranie w 1980 roku, groźbie ataku w następstwie wojny z terroryzmem na początku XXI wieku oraz 12-dniowej wojnie izraelsko-irańskiej w lipcu 2025 roku. Cel jest jasny: zmiana reżimu w Iranie, która dopełni dominację USA na Bliskim Wschodzie po 11 września i położy kres groźbie rozszerzenia wpływów Izraela na rozpadającym się i ogarniętym chaosem Bliskim Wschodzie. Jednak nowo rozpoczęta wojna z Iranem nie idzie zgodnie z planem.
Nowy dogmat polityki zagranicznej Donalda Trumpa ( Dogma Donroe ) najpierw ustanawia dominację w Ameryce Łacińskiej ( podwórku Ameryki , słynnym opisie Henry'ego Kissingera), jak widać 3 stycznia, kiedy to porwano prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro pod zarzutem handlu narkotykami, grożąc inwazją na Kubę i próbując wymazać zagrożenie, jakie Iran stanowi zarówno dla USA, jak i dla Izraela. Benjamin Netanjahu ze swojej strony postrzega Iran jako strategiczne zagrożenie dla izraelskiego planu ekspansji regionalnej („ Wielkiego Izraela ”), który składa się z trzech kroków. Po pierwsze, zniszczenie Gazy i dokończenie budowy osiedli na Zachodnim Brzegu, aby wymusić na pozostałych Palestyńczykach opuszczenie Izraela. Po drugie, doprowadzenie do zmiany reżimu w Iranie i zniszczenie wszystkich jego pełnomocników w regionie: Hezbollahu w południowym Libanie, szyickich grup paramilitarnych w Iraku i promowanie zmiany reżimu w Iranie, co oznacza reżim przyjazny USA i Izraelowi. Po trzecie, podpisać porozumienia pokojowe i znormalizować stosunki z większością świata arabskiego, przede wszystkim z Arabią Saudyjską i państwami Zatoki Perskiej, które są wrogami Iranu. Jak dotąd tylko trzeci krok zakończył się sukcesem, a reszta pozostaje do osiągnięcia.
Rozpoczęcie ataków na Iran 28 lutego, które doprowadziło do zabicia Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Chameneiego, miało wywołać szok wśród przywódców Iranu i zmusić ich do negocjacji na warunkach USA. Jednak ta krótkoterminowa strategia okazała się błędna. Iran odpowiedział atakiem na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie, od państw Zatoki Perskiej po Jordanię i Turcję. Pociski balistyczne zostały również wystrzelone w kierunku izraelskich miast Tel Awiw, Jerozolima i Beit Szemesz. Jednocześnie Hezbollah, irański pełnomocnik w Libanie, wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, wznawiając działania wojenne na południu kraju. Stany Zjednoczone i Izrael odpowiedziały bombardowaniem terenów wojskowych w Teheranie. Izrael zabił ministra obrony Iranu Aziza Nasirzadeha i dowódcę IRGC Mohammada Pakpoura, a także czterech innych funkcjonariuszy wywiadu. Co więcej, izraelskie ataki spowodowały ogromne zanieczyszczenie powietrza i czarne deszcze w Teheranie, co miało długotrwałe konsekwencje dla ludzi i środowiska naturalnego lokalnej ludności. Stany Zjednoczone zbombardowały szkołę podstawową dla dziewcząt w wieku od 7 do 12 lat, zabijając 180 dzieci. Zdaniem organizacji praw człowieka ONZ, wydarzenie to można zakwalifikować jako zbrodnię wojenną.
Irańczycy budują groby dla dziewcząt zabitych w nalotach (źródło: CNN)
Reakcja irańskiego rządu na zabójstwo głowy państwa miała nie tylko charakter militarny, ale także ekonomiczny. Zamknięcie ulic cieśniny Ormuz spowodowało największe wahania cen ropy naftowej w historii. Ten wąski szlak wodny jest jedną z najważniejszych arterii handlowych świata, którą jedna piąta globalnej ropy naftowej i gazu ziemnego transportowana jest z zakładów produkcyjnych i rafinerii w Zatoce Perskiej do odbiorców na całym świecie. Jest to również najważniejszy szlak handlowy dla ładunków skroplonego gazu ziemnego (LNG), transportowanych na tankowcach z superchłodzonym zbiornikowcem. Tymczasem magazyny ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie osiągają swoje granice, co oznacza, że duże złoża ropy naftowej mogą zostać zamknięte, jeśli eksport ropy przez cieśninę Ormuz na rynek światowy nie będzie możliwy.
Misja wymuszenia zmiany reżimu w celu stworzenia państwa upadłego przyniosła odwrotny skutek zarówno dla USA, jak i Izraela. Struktura irańskiego przywództwa i jego trzon, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, pozostały na swoim miejscu, potencjał militarny pozostał nienaruszony, a obiekty nuklearne nie zostały zniszczone. Reżimowi udało się zjednoczyć zwolenników i przeciwników reżimu po miesiącach protestów i śmiercionośnych represji państwowych podczas styczniowych protestów w 2026 roku, w których zginęło ponad 30 000 osób, a prawa człowieka zostały naruszone. Ten brak podziałów niweczy plan wojny domowej, ogromnego napływu irańskich uchodźców i upadłego, chaotycznego państwa, które nie zakwestionowałoby polityki Izraela wobec Palestyńczyków, a w pewnym stopniu także całego Bliskiego Wschodu. Pomimo poważnego sprzeciwu wobec rządu z powodu tłumienia praw indywidualnych i społecznych kobiet, LGBTQ itp. oraz teokratycznych rządów duchownych w kraju, ludność Iranu nie chce zagranicznych interwencji w swoim kraju. Najnowszym historycznym przykładem zagranicznej interwencji było obalenie demokratycznie wybranego prezydenta Mohammada Mosaddegha w 1953 r. przez rządy USA i Wielkiej Brytanii za chęć nacjonalizacji aktywów zagranicznych firm naftowych, co następnie doprowadziło do powrotu przyjaznej Zachodowi dynastii Pahlavi aż do rewolucji w 1979 r. W rezultacie jedynym sposobem na zmianę politycznego przywództwa kraju byłoby rozmieszczenie wojsk na ziemi, chociaż taki akt byłby katastrofalny dla USA, ponieważ irańska armia jest dobrze zorganizowaną armią, a zaangażowanie w taktykę wojny partyzanckiej spowodowałoby znaczne szkody na polu bitwy.
Po przeanalizowaniu obecnej sytuacji w Iranie i celów wojny USA i Izraela przeciwko niemu, niepokojącą kwestią jest udział państw członkowskich UE w tym konflikcie w celu wsparcia militarnych ambicji sojuszników. Cypr i Grecja odegrały kluczową rolę w promowaniu interesów Izraela we wschodniej części Morza Śródziemnego, podpisując z nim traktaty dotyczące obrony, energii i bezpieczeństwa. Partnerstwo to ma na celu przeciwdziałanie wpływom Turcji w regionie, który jest wrogiem zarówno dla Grecji, jak i Cypru. Obejmuje ono wspólne ćwiczenia morskie i powietrzne, wymianę informacji wywiadowczych, rozwój sztucznej inteligencji i programy badań akademickich. Wreszcie, toczyły się dyskusje na temat rozwiniętego podmorskiego gazociągu wschodniośródziemnomorskiego w celu eksportu taniej energii do Europy, zwanego „ East Med Pipeline ”, a także projektu „Great Sea Interconnector”, podmorskiego kabla elektroenergetycznego, który ma być najdłuższym i najgłębszym podmorskim kablem elektroenergetycznym na świecie.
Ten trójstronny blok zawarł porozumienia mające na celu zapewnienie regionalnej stabilności i bezpieczeństwa, a także promowanie projektów gospodarczych i technologicznych. Współpraca ta jest jednocześnie ryzykowna, zarówno politycznie, jak i geopolitycznie. Izrael został oskarżony o ludobójstwo w Strefie Gazy przez organizacje praw człowieka ONZ, Międzynarodową Amnesty International oraz badaczy zajmujących się ludobójstwem. Od wybuchu wojny 7 października 2023 roku, ponad 75 227 Palestyńczyków zostało zabitych przez Siły Obronne Izraela, według Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy, a działania takie jak odcięcie wody i prądu, naloty dywanowe na obszary cywilne, zmuszanie tysięcy mieszkańców do opuszczenia domów, blokowanie korytarza humanitarnego i torturowanie cywilów również zostały określone jako zbrodnie przeciwko ludzkości. Jednocześnie wyburzanie palestyńskich domów, budowa nielegalnych osiedli i codzienne kontrole wjazdów na Zachodni Brzeg, aby palestyńscy Arabowie mogli się przemieszczać i pracować, przypominające politykę apartheidu opartą na kolorze skóry, stworzyły podwaliny pod całkowite zajęcie terytoriów okupowanych, co stanowiłoby naruszenie rezolucji ONZ nr 242 i prawa palestyńskich uchodźców do powrotu do domów, albo dobrowolne opuszczenie terytoriów przez mieszkających tam Palestyńczyków. W ten sposób zostanie osiągnięty cel exodusu Palestyńczyków , który rozpoczął się w 1948 roku. Oprócz polityki Izraela wobec Palestyńczyków, wojna toczona w południowym Libanie, jednocześnie z 14-dniową wojną izraelsko-irańską , spowodowała ogromne straty w ludziach i infrastrukturze. Całe budynki mieszkalne leżą w gruzach, 634 osoby zginęły, a 816 000 Libańczyków zostało zmuszonych do przeniesienia się do południowego Libanu na plażę Bondi, gdzie mieszkają w namiotach jak uchodźcy we własnym kraju. Państwo, które mocno ucierpiało w wyniku eksplozji w Bejrucie w 2020 roku, jest teraz spustoszone przez kolejną wojnę, która dołącza do długiej listy zniszczonych arabskich krajów Bliskiego Wschodu. Naruszenia praw człowieka zarówno na okupowanych terytoriach palestyńskich, jak i w Libanie, nie podobają się państwom członkowskim UE, które deklarują poparcie dla praw człowieka, pokoju oraz międzynarodowego prawa i porządku.
Zaangażowanie Grecji w wojnę z Iranem może mieć poważne konsekwencje geopolityczne, wykraczające poza polityczne i etyczne. Przede wszystkim Grecja jest w konflikcie z Turcją w kwestii kontroli granic, praw wyspiarskich i interesów energetycznych we wschodniej części Morza Śródziemnego. Rosnąca rola Turcji na Bliskim Wschodzie i w świecie arabskim w ciągu ostatniej dekady, od Libii po Syrię, oraz agresywna polityka zagraniczna wobec krajów sąsiednich – Grecji i Cypru, którego połowa terytorium jest nielegalnie okupowana przez siły tureckie od 1974 roku – stanowią sygnał ostrzegawczy, a jedynym sposobem mediacji i rozwiązania potencjalnych problemów jest dialog, dyplomacja i apel o poszanowanie prawa międzynarodowego. Tolerowanie zmiany reżimu naruszającej traktaty międzynarodowe z jednej strony, a z drugiej nawoływanie do ekspansjonistycznej polityki zagranicznej krajów sąsiednich jest nie tylko sprzeczne, ale także stanowi niebezpieczny precedens dla całkowitego lekceważenia prawa w stosunkach międzynarodowych. Po drugie, pozwolenie Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie baz wojskowych na terytorium Grecji do ataku na Iran lub wysłanie okrętów i samolotów w celu obrony Izraela daje Iranowi prawo do uznania tych baz za legalne cele ataku w ramach wojny. Życie cywilne byłoby zagrożone, infrastruktura wojskowa zostałaby zniszczona, a gospodarka spadłaby do rekordowo niskiego poziomu dochodów, co skutkowałoby odbudową infrastruktury i państwa opiekuńczego. Co więcej, zaangażowanie mogłoby sprowokować ataki terrorystyczne z aktywowanych irańskich uśpionych komórek w całej Europie, w tym w Grecji, co doprowadziłoby do chaosu i zniszczeń, jako sposobu na szerzenie strachu wśród lokalnej ludności i wywieranie presji na rząd, aby podjął działania przeciwko eskalacji wojny. Po trzecie, potencjalny upadek państwa irańskiego spowodowałby masowy napływ dziesiątek tysięcy uchodźców do Europy. Europa zmaga się już z wieloma kryzysami: finansowym, energetycznym, mieszkaniowym, środowiskowym i wojną, a mimo to nadal nie udało się skutecznie i zgodnie z międzynarodowym prawem praw człowieka rozwiązać problemu napływu migracji, który napływa do Europy od 2015 roku, choć na mniejszą skalę niż wcześniej. Uchodźcy przybywający z Iranu będą potrzebowali konkretnych strategii, które pozwolą im zintegrować się ze społeczeństwem i nie będą traktowani jako gorsi od Europejczyków. Strategia ta będzie miała na celu przezwyciężenie różnic kulturowych, uniknięcie piętnowania ich jako obcych, przestępców i zagrożenia dla (nieistniejącego) dobrobytu społecznego Europy, a także zapobiegnięcie ekstremizmowi religijnemu, który mógłby zaszkodzić całemu społeczeństwu zarówno fizycznie, jak i intelektualnie.
Polityka zagraniczna greckiego rządu wobec wojny powinna być niezależna, oparta na zasadach, przede wszystkim na prawie międzynarodowym, a dopiero potem na interesach narodowych. Grecja leży na skrzyżowaniu Europy, Afryki i Azji i odgrywa ważną rolę w mediacji w konfliktach oraz promowaniu dialogu i współpracy między państwami będącymi w konflikcie. Zamiast udzielać wsparcia wojskowego i logistycznego państwu, które toczy wojnę z innym suwerennym państwem i jest oskarżone o popełnienie zbrodni wojennych, Grecja powinna zaprzestać udzielania takiego wsparcia, odmówić używania baz wojskowych na terytorium Grecji do odpalania pocisków, wstrzymać eksport lub import towarów, utrudniać stosunki dyplomatyczne, głosować nad poprawkami do Rady Bezpieczeństwa ONZ, aby wywierać presję na zaprzestanie wymiany ognia, wzywać do rozmów pokojowych między krajami i pełnić rolę mediatora, co podniesie status kraju na świecie.
Konflikt między USA, Izraelem i Iranem był kontynuacją imperialnej polityki zagranicznej supermocarstwa i jego sojusznika, która w szczytowym okresie służyła interesom narodowym i regionalnym. Pomimo szokujących ataków, upadek reżimu irańskiego wydaje się mało prawdopodobny, co mogłoby ostatecznie zaszkodzić reputacji i równowadze sił między USA a Izraelem, co miałoby przełomowy wpływ na sytuację globalną. Zaangażowanie Grecji w wojnę jest niepokojące, a konsekwencje mogą być poważne na poziomie gospodarczym, militarnym, społecznym i politycznym. Zgodne z prawem podejście do polityki zagranicznej wzmocniłoby odporność kraju na przyszłe zagrożenia, a także stanowiłoby przykład w zakresie rozwiązywania konfliktów.
Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.