Jeśli w ciągu ostatnich kilku lat aktywnie korzystałeś z mediów społecznościowych, mogłeś zauważyć, że Twój nowy telefon robi gorsze zdjęcia niż poprzedni. Niezależnie od tego, czy korzystasz z Instagrama, czy TikToka, z łatwością znajdziesz poradniki na temat „jak uniknąć złej jakości zdjęć w iPhonie” lub „jak wyłączyć automatyczną edycję zdjęć w iPhonie”.

Jednak „jakość” jest pojęciem niezwykle subiektywnym, więc co właściwie denerwuje ludzi? Częstą skargą jest to, że podgląd obrazu w aplikacji aparatu nie do końca odpowiada wynikowi końcowemu, ale jest ku temu dobry powód i aby go wyjaśnić, musimy cofnąć się do historii.

Co to znaczy, że zdjęcie jest nie tylko cyfrowe, ale i obliczeniowe?

Tradycyjnie fotografowie używali aparatów analogowych, które miały niewielki lub żaden cyfrowy wkład. Światło przechodziło przez obiektyw, na chwilę padało na kliszę, która następnie była wywoływana ręcznie. Aparaty cyfrowe zmieniły ten sposób działania, wykorzystując matrycę zamiast kliszy. Światło podobnie pada na matrycę, ale zamiast chemicznego i trwałego wypalania obrazu, maleńki układ scalony oblicza, na ile światła wystawiony jest każdy piksel i przekształca te wartości na szereg liczb, które później tworzą obraz.

Oznacza to, że aparaty cyfrowe zawsze wykonywały jakąś formę „obliczeń”. Jednak termin „fotografia obliczeniowa” zyskał popularność w głównym nurcie około 2016 roku, głównie dzięki pracy Marca Levoya w Google i jego pracy nad algorytmami wysokiego zakresu dynamiki (HDR) . Jednym z największych wyzwań w fotografii jest dokładne uchwycenie obrazów o dużej zmienności poziomów światła, a w aparatach mierzy się to zakresem dynamiki, czyli zakresem jasności od najjaśniejszych do najciemniejszych części, jaki aparat może uchwycić na jednym zdjęciu. W konsekwencji obraz HDR to taki, który został przetworzony w celu uzyskania jak największego zakresu dynamiki. Podczas gdy smartfony – a nawet zwykłe aparaty – mogły robić zdjęcia HDR już od dłuższego czasu, Marc i jego zespół opracowali algorytm, dzięki któremu od momentu otwarcia aplikacji aparatu automatycznie zaczynała ona robić zdjęcia w tle. Za każdym razem, gdy nacisnąłeś spust migawki, aparat przestawał robić zdjęcia, robił ostatnie kilka klatek i łączył je w jeden „superobraz”. Rezultaty były nie tylko oczywiste, ale powszechnie chwalone za lepszą szczegółowość, niższy poziom szumów i, owszem, większy zakres dynamiki. Jednocześnie, ponieważ przetwarzanie to zostało wykonane po zrobieniu zdjęcia, obraz w wizjerze nie do końca odpowiadał ostatecznemu wynikowi i służył raczej jako przybliżenie.

Można zapytać, po co to całe przetwarzanie, skoro tradycyjni producenci aparatów, tacy jak Sony i Canon, mogliby osiągać lepsze rezultaty, w mniejszym stopniu polegając na oprogramowaniu. Otóż, aparaty w smartfonach są stosunkowo tanie. Można się spierać, że urządzenie, które może kosztować ponad tysiąc euro, jest „tanie”, ale warto pamiętać, że aparat wcale nie jest najdroższym elementem telefonu. Według TD Cowena , matryce aparatu w iPhonie 16 stanowią mniej niż 20% kosztu części, i to obejmuje wszystkie trzy aparaty, a nie tylko ten główny.

Tabela porównująca materiały iPhone'a 16 i iPhone'a 15.

Porównanie materiałów użytych w iPhone 16 i 15.

(Zdjęcie pochodzi od TD Cowena i Apple Insider.)

Porównaj to z tradycyjnymi aparatami i obiektywami o jednym przeznaczeniu, których cena może łatwo wynieść tysiące dolarów, a zobaczysz, że matryca aparatu w Twoim telefonie jest niezwykle mała i rzeczywiście tania.

Aby zniwelować różnice między tradycyjnymi aparatami a aparatami w telefonach, producenci musieli uciec się do sztuczek, takich jak wspomniane wcześniej łączenie zdjęć HDR, tryb nocny, dynamiczne ustawienia temperatury barwowej itp. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego tak nagle wzrosło przekonanie, że zdjęcia stają się gorsze?

Znalazłem się między młotem a kowadłem.

Kluczowym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest baza użytkowników. Kiedy Sony produkuje aparat z wyższej półki, ma na myśli niezwykle niszową grupę demograficzną, grupę osób, którym może zaufać i która nauczy się, jak najlepiej korzystać z produktu. Kiedy Apple lub Google wypuszczają smartfon, muszą sprostać wymaganiom grupy ludzi z różnych kultur, klas społeczno-ekonomicznych i pokoleń – krótko mówiąc, wszystkich. Smartfony są tak powszechne, że według raportu Eurostatu w wielu krajach UE niemal 100% osób w wieku 16–74 lat korzysta z niego w celu uzyskania dostępu do Internetu.

Wykres porównujący typy urządzeń służących do dostępu do Internetu w UE, pogrupowane według krajów.

Wykres porównujący typy urządzeń wykorzystywanych do dostępu do Internetu w UE, pogrupowane według krajów.

Oznacza to, że Twój aparat w telefonie musi być najlepszy dla 16-letniego licealisty, który robi zdjęcia tablicy podczas lekcji, dla Twoich dziadków, aby uwiecznić ich wakacje, dla Twoich rodziców, aby zrobić rodzinne zdjęcia podczas świąt, a w końcu dla Ciebie, aby ułatwić Ci codzienne funkcjonowanie. Musi działać zawsze i o każdej porze, nawet w typowo trudnych sytuacjach, takich jak zdjęcia podświetlone od tyłu czy zdjęcia nocne.

Mówiąc wprost, nie da się wyedukować tak dużej bazy użytkowników, co ogranicza producentów, którzy muszą stworzyć aparat, który zrobi „najlepsze” zdjęcie, nawet jeśli robi je ktoś nieznający podstawowych zasad fotografii. Nie jest to zły cel, a wręcz przeciwnie – stanowi demokratyczny sposób na wzbudzenie zainteresowania fotografią.

A co sądzą ludzie używający tych kamer?

Aby uzyskać szerszą perspektywę, PulseZ przeprowadził wywiady z trzema osobami na temat ich historii w fotografii i wideografii oraz roli, jaką odegrały w tym smartfony. Na potrzeby tego artykułu poproszono ich o określenie się jako amatorzy, entuzjaści lub profesjonaliści fotografii. Oto ich historie:

Entuzjasta

Poznajcie Shubi (they/them), artystkę, która jest także entuzjastką technologii i fotografii.

Trzy ulubione zdjęcia Shubiego przedstawiające jego przyjaciół.

Kilka ulubionych zdjęć Shubi ( @shurdulie na Instagramie ).

Telefony zawsze odgrywały ważną rolę w życiu Shubi. Wspominają, że do robienia zdjęć używali telefonu BlackBerry i telefonu Samsung (przed pojawieniem się Androida), ale po raz pierwszy zdali sobie sprawę, że „znajdują się w strefie fotografii”, gdy użyli Nokii Lumia 630, aby uchwycić zdjęcie swojego kota o złotej godzinie.

Shubi nadal używa różnych aparatów – twierdzi, że najczęściej używa Sony Cybershota z 2011 roku, czasami Samsunga Galaxy Camera z tego samego okresu i Xiaomi Redmi 9T do szybkich zdjęć na Instagramie. „Szczerze mówiąc, wolę aparat cyfrowy… Uzyskuję wtedy bardzo bogate kolory i bogactwo motywów, bardzo lubię szum” – powiedział Shubi w wywiadzie dla PulseZ.

Uważają, że zdjęcia robione flagowymi urządzeniami od 2022 roku mają rozmyty wygląd, co przypomina historię znajomego, który kupił Samsunga Galaxy S25 i nie znosił aparatu do tego stopnia, że ​​musiał pobrać aplikację innej firmy. Shubi skomentował również „wygląd HDR” współczesnych zdjęć, zwracając uwagę na utratę świateł i cieni, przy minimalnym lub zerowym oddzieleniu obiektów.

Ogólnie rzecz biorąc, są przeciwni stosowaniu sztucznej inteligencji w obrazach i chcieliby, aby telefony rejestrowały i zachowywały więcej szczegółów.

Profesjonalista

Następnie przeprowadziliśmy wywiad z Aną Marią (ona/jej, @_anna_aivazova_ na Instagramie ), która sama siebie określa jako półprofesjonalną wideografkę.

Ana Maria wspomina, jak jej tata zawsze chciał zostać fotografem i jak wcześnie rozwinęło się jej zainteresowanie tą dziedziną. Jej pierwszym aparatem była kamera Sony, której używała do fotografowania krajobrazów i scenerii. Jej zainteresowanie tą dziedziną naturalnie przełożyło się na karierę i przez lata używała różnych aparatów. Obecnie posiada Sony A7 III i iPhone'a 16 Pro, których używa zarówno do celów komercyjnych, jak i prywatnych, z godnym uwagi dodatkiem kilku kamer analogowych, których nie używa do zdjęć.

Jej podejście do aparatów w telefonach stopniowo zmieniało się przez lata, zwłaszcza odkąd przeszła na iPhone'a. Jako miłośniczka fotografii ulicznej, uważa, że ​​mocną stroną telefonów jest wygoda, ale zapytana o przesadnie przetworzony wygląd, odpowiedziała, że

„Ponieważ telefon spłaszcza oświetlenie, wszystkiemu brakuje kontrastu, cienie i światła są na tej samej płaszczyźnie i myślę, że to jest przyczyną oświetlenia Netflix”. Oświetlenie Netflix to termin używany do opisania rodzaju niskokontrastowych, jasno oświetlonych scen, zwykle obecnych w programach na tej platformie streamingowej.

Co ciekawe, Ana Maria nie oczekuje, że zdjęcia będą robione tak samo, jak profesjonalnym aparatem, ani że będą wyglądać tak samo. Musi radzić sobie z ograniczeniami telefonów. Jednym ze sposobów radzenia sobie z nimi jest korzystanie z zewnętrznej aplikacji do aparatu, a Ana Maria korzysta z aplikacji DAZE CAM, która oferuje szybką zmianę obiektywu i zaawansowane ustawienia wstępne.

„Kiedy fotografujesz na kliszy i masz ograniczoną liczbę ujęć, zwracasz uwagę na różne rzeczy. Jesteś znacznie wolniejszy, bardziej skupiony na detalach i bardziej skupiony na detalach. Będziesz stał tak długo, jak to konieczne, aby zrobić zdjęcie, podczas gdy z telefonem wiem, że mogę nacisnąć spust migawki 50 razy i przynajmniej jedno zdjęcie będzie nadawało się do użytku” – skomentowała, poproszona o porównanie wrażeń z fotografowania cyfrowo i analogowo.

Na koniec chcieliśmy się dowiedzieć, w jaki sposób integruje swój telefon z profesjonalnym procesem pracy. Odkryliśmy, że korzysta z niego tylko wtedy, gdy produkt końcowy nie jest przeznaczony do druku, lecz do publikacji w mediach społecznościowych.

Amator

Na koniec porozmawialiśmy z Keso, fotografem amatorem i studentem ostatniego roku elektroniki i inżynierii komputerowej.

Kilka ulubionych zdjęć Keso ( @keesanech na Instagramie ).

Podobnie jak w przypadku innych osób, z którymi przeprowadzaliśmy wywiady, jej zainteresowanie fotografią pojawiło się wcześnie. Pierwszym tematem zdjęć były przypadkowe krajobrazy, które fotografowała starym aparatem cyfrowym Nikon.

W późniejszych latach telefony stały się jej głównym aparatem, a decyzje zakupowe podejmowała na podstawie tego, jak dobrze radziły sobie z robieniem zdjęć. Przez lata trzymała się telefonów Samsung, ale ponieważ ceniła sobie jakość odwzorowania kolorów jako najważniejszą cechę aparatu, przerzuciła się na iPhone'a 16 Pro.

Co ciekawe, uważa, że ​​jej stary Galaxy S22 robił lepsze zdjęcia i wspomina swoje pierwsze wrażenia z fotografowania nowym iPhonem: „Naprawdę nie rozumiałam, co się stało. Zanim zrobiłam zdjęcie, wyglądało świetnie, ale później w mojej galerii wylądowała przetworzona wersja sceny”. Pomimo początkowego poczucia niezadowolenia, dostrzega wartość niektórych funkcji, takich jak tryb nocny i filmowanie kinowe. Stara się również korzystać z trybu RAW i stylów fotograficznych oferowanych przez telefon, aby uzyskać efekt, jaki chce uzyskać.

2-3 lata temu Keso kupiła aparat fotograficzny i pokochała proces robienia zdjęć na kliszy. W porównaniu ze zdjęciami z telefonu, które bywają zbyt idealne i oderwane od rzeczywistości, klisza wydaje się ciepłym wspomnieniem. Obecnie zazwyczaj używa kliszy do fotografowania znajomych i rodziny, a telefon rezerwuje na bardziej profesjonalne okazje.

Keso wierzy, że telefony mogą w końcu zastąpić jej ukochane aparaty analogowe, ale tylko pod warunkiem, że pojawi się do tego specjalny tryb. Na razie martwi się o wykorzystanie sztucznej inteligencji. Choć ceni sobie funkcje takie jak „czyszczenie”, które pozwalają jej usunąć wszelkie rozpraszające elementy z tła zdjęć, traktuje fotografię jako formę ekspresji twórczej i nie chce, żeby sztuczna inteligencja ją rozleniwiała.

No i co teraz?

Opinia jest jednoznaczna – ludzie mają problem z domyślnym wyglądem swoich zdjęć, ale weźmy pod uwagę fakt, że każdy znalazł coś innego, co mu się podobało w swoich telefonach. Niezależnie od tego, czy chodzi o mobilność, wygodę, czy specjalistyczne tryby fotografowania, Twój telefon niewątpliwie może teraz zdziałać więcej i dotrzeć do szerszego grona odbiorców niż kiedykolwiek wcześniej. To jest demokratyzacja fotografii.

Pamiętaj, że kupując telefon, kupujesz gotowy produkt. Jeśli wejdziesz do sklepu w poszukiwaniu idealnie dopasowanego swetra, raczej go nie znajdziesz. Możesz jednak znaleźć sweter, który Ci się podoba, i zanieść go do krawca, który uszyje go idealnie.

Podobnie, powinieneś dostosować sposób korzystania z aparatu. Apple i inni producenci stopniowo dali użytkownikom większą kontrolę nad aparatem, ale warto spróbować skorzystać z aplikacji innych firm, takich jak Halide czy Moment, aby znaleźć idealny wygląd dla siebie. Fotografia to eksperymentowanie i odkrywanie swojego unikalnego stylu, więc przekraczaj granice możliwości swojego telefonu.

Kształt rozmowy

Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.