Julee – młoda artystka drag
ona/jej w przebraniu, on/jego bez przebrania
Zapytany o pierwszy moment, w którym zauważył swoją odmienność, Julee powiedział nam, że nigdy tak naprawdę nie miał okazji zastanowić się nad tym, że nie jest taki jak inni. Ponieważ zawsze był ekspresyjny i nieco ekstrawagancki, nawet w młodym wieku, ludzie go wytykali palcami i wyzywali – zanim jeszcze Julee naprawdę zrozumiał, co oznacza „gej”. Jak wielu z nas, po raz pierwszy pogodził się ze swoją seksualnością około 12. roku życia dzięki internetowi.
Kontynuował eksplorację swojej tożsamości i zainteresowań, ostatecznie odkrywając RuPaul's Drag Race, a dzięki niemu – drag jako formę sztuki. Zawsze wierzył, że wokół niego są osoby queer, ale odnalazł je dopiero na letnim obozie w liceum, gdzie nawiązał więź z kilkoma innymi osobami dzięki Drag Race. Po tym lecie zaczął szukać bliższych kontaktów z osobami queer, próbując zintegrować się ze społecznością i ostatecznie zadebiutował w dragu 3 lata temu.
Julee wspomina, że jego pierwszą reakcją na ustawę o wartościach rodzinnych była niepewność i strach. Ostatecznie przezwyciężył te emocje, jeszcze bardziej angażując się w życie społeczności. Wcześniej poświęcał 5% swojego życia na spotkania, aktywności i konferencje poświęcone osobom queer, teraz poświęca na to 35%. Dzięki podobnym wysiłkom innych, społeczność faktycznie się zacieśniła, a podjęte wcześniej kroki w kierunku akceptacji niekoniecznie poszły na marne – „Społecznie doszliśmy do pewnego punktu i wierzę, że nadal tam jesteśmy, ale teraz ludzie mają większy sposób na wyrażanie swojej nienawiści”.
Julee mówiła również o tym, jak ważne są przyjazne osobom queerowym miejsca spotkań i z jakimi wyzwaniami się mierzą. Niektóre z nich zostały wykupione, inne zamknięte, a czasami zaczyna się odnosić wrażenie, że w Georgii nie ma już zbyt wielu przestrzeni na swobodną ekspresję.
Osoby queer z krajów konserwatywnych często mają trudności z włączeniem wartości i tradycji narodowych do swojej tożsamości, podobnie jak Julee – „Jestem przede wszystkim queer, a dopiero potem Gruzinem. Dla mnie pomoc mojej społeczności jest ważniejsza niż pomoc całemu krajowi”. Wierzy, że wszystkie osoby queer podążają tym samym schematem, nawet w skali globalnej. Julee planuje ostatecznie wyemigrować do kraju bardziej przyjaznego osobom queer. Uważa, że w Gruzji nie da się nie oddzielić pracy od życia queer, co uniemożliwia mu realizację marzenia o karierze drag queen na pełen etat.
„Nie czekaj na kogoś innego, zrób tyle, ile możesz, już teraz. Nietracenie nadziei prędzej czy później doprowadzi nas do przezwyciężenia tych problemów” – powiedział, zapytany o to, jak możemy pokonać tę suszę.
Daisy – młoda biseksualna studentka z Gruzji, która obecnie studiuje w UE
ona/jej
Mniej więcej w tym samym czasie, gdy po raz pierwszy pocałowała się z chłopakiem, miała podobne doświadczenie z dziewczyną podczas piżamowej imprezy. Wcześniej jej najlepsza przyjaciółka ujawniła się jako biseksualna, a około 2020 roku wiele jej znajomych również zaczęło się ujawniać, więc zawsze miała wsparcie grupy osób, do których mogła się zwrócić. Jednocześnie jednak Daisy zawsze była świadoma bifobii, niezależnie od tego, czy pochodziła ona od mężczyzn heteroseksualnych, czy od domowników.
„Moja bardzo homofobiczna matka powiedziała mi i mojej najlepszej przyjaciółce, która również jest panseksualna, że możemy jej powiedzieć wszystko, co chcemy, tylko żeby nie zaczynała od bzdur o biseksualizmie” – powiedziała, zapytana o niektóre z pierwszych przypadków bifobii, których doświadczyła.
Osoby biseksualne często opisują, jak znajdują się na marginesie społeczeństwa, nie będąc „wystarczająco gejowskimi” dla społeczności queer lub nie będąc „wystarczająco heteroseksualnymi”, by zintegrować się z heteronormatywnym życiem. Daisy miała podobne doświadczenie – w okresach, gdy miała doświadczenia z kobietami, czuła się bardziej związana ze swoją tożsamością niż wtedy, gdy spotykała się z mężczyznami. Opowiedziała nam również o zauważonym przez siebie seksizmie w społeczności: „Myślę, że seksizm zawsze był powszechny w społeczności, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby biseksualne… jeśli facet mówi, że jest bi, to jest gejem, a jeśli dziewczyna mówi, że jest bi, to jest hetero. Zawsze zakłada się, że mężczyźni mają być pożądani”.
Od kilku lat, odkąd Daisy mieszka w UE, dostrzega różnice między życiem osób queer za granicą a życiem w Gruzji. W kraju największą tragedią, jakiej może doświadczyć rodzic, jest to, że ich dziecko jest w jakiś sposób inne, podczas gdy w Europie Zachodniej znacznie bardziej prawdopodobne jest, że dana osoba zostanie zaakceptowana przez rodzinę. W związku z tym osoby queer nie muszą polegać na sobie nawzajem, aby przetrwać, a społeczność nie jest tak mocno zintegrowana. Jednak odkąd zauważyła, że jej pokolenie coraz bardziej skłania się ku prawicy, spodziewa się, że to się zmieni.
Życie za granicą zawsze kształtowało w Daisy poczucie patriotyzmu, które jest podważane za każdym razem, gdy wraca do Georgii. „Kraj to to, za czym opowiadają się jego mieszkańcy, a kiedy widzisz, że wielu ludzi nie podziela twoich przekonań, ten patriotyzm, który mogłeś czuć, delikatnie gaśnie i znika”.
Na koniec omówiliśmy, jak możemy uciec od ścieżki, którą podążamy kulturowo. To prawda, że wahadło zawsze wahało się od okresów akceptacji do konserwatyzmu społecznego i właśnie tego doświadczamy teraz: „Myślę, że kiedykolwiek świat traci stabilność, ludzie instynktownie wracają do tego, co jest uważane za normalne”.
Daisy wierzy, że w dłuższej perspektywie edukacja jest naszym jedynym rozwiązaniem. Niezależnie od tego, czy chodzi o wykorzystywanie tożsamości przez polityków do atakowania mniejszości religijnych, czy wzrost seksizmu, homofobii i transfobii, można temu zaradzić jedynie poprzez stworzenie wykształconego społeczeństwa.
Nymphus – transseksualistka i artystka drag
ona/jej
Nymphus pochodzi z mniejszego miasteczka w Georgii, gdzie miała trudne dzieciństwo. W młodości nie identyfikowała się jeszcze jako kobieta, ale zawsze się wyróżniała. Była artystyczna, kreatywna i w rezultacie często była wytykana palcami. To sprawiło, że traktowano ją jak widowisko – wszyscy byli ciekawi, ale nikt nie chciał stać u jej boku.
Pochodzenie z małego miasteczka oznaczało, że nie miała żadnych queerowych osób, które mogłyby ją szanować. Jedynym miejscem, gdzie naprawdę mogła zobaczyć swoją reprezentację, były media. Przeprowadziła się do stolicy, Tbilisi, aby kontynuować naukę, szybko zdając sobie sprawę, jak trudno jest znaleźć pracę. Nymphus wspomina rozmowę kwalifikacyjną, podczas której najwyraźniej miała odpowiednie kwalifikacje, osoba przeprowadzająca rozmowę była pod wrażeniem, ale dostała list odmowny – najprawdopodobniej z powodu swojej tożsamości.
Społeczność nie była tak tolerancyjna wobec nowicjuszki, jak można by się spodziewać. Dopiero po debiucie w dragu poczuła się prawdziwie zintegrowana. Mówiąc o walkach wewnętrznych, powiedziała PulseZ, że z jej perspektywy kobiety transpłciowe i geje zawsze będą ze sobą związani. Jednak czasami kobiety transpłciowe dostrzegają w gejach swoje dawne ja, podczas gdy geje nie potrafią im wybaczyć porzucenia męskiej tożsamości, co rodzi wrogość.
Poza społecznością wciąż trudno nie czuć się jak nowość. Chociaż prowadzi spokojne życie, ludzie wciąż mają tendencję do gapienia się i plotkowania. Osoby transpłciowe często padają ofiarą fetyszyzacji, zwłaszcza jeśli chodzi o życie miłosne. „Mężczyźni będą nazywać cię mężczyzną, żebyś poczuła się poniżona, ale jednocześnie zrobią wszystko, żeby dostać się do twojego łóżka. Jesteś jednocześnie znienawidzona i pożądana”.
Dla Nymphus bycie Gruzinem jest nieodłączną częścią jej tożsamości, czymś, czego nie może jej odebrać bigoteria. Podobnie jak u innych, jej pierwszą reakcją na ustawę o wartościach rodzinnych był strach. Z czasem go przezwyciężyła – zwłaszcza gdy zobaczyła, jak osoby transpłciowe wciąż walczą i istnieją. Na razie ustawa nie jest aktywnie wykorzystywana do ścigania ludzi, ale groźba jej stosowania i złośliwe oskarżenia wciąż istnieją.
W przyszłości Nymphus planuje wyjechać za granicę, aby wieść pełniejsze życie. Na razie mieszkańcy Gruzji potrzebują nowej iskry, by znów zacząć protestować w obronie swoich praw.
Cyclonus – osoba niebinarna
oni/ich
Mniej więcej w okresie dojrzewania Cyclonus zaczął zdawać sobie sprawę ze swojej odmienności. Ponieważ nie miał wykształcenia w zakresie terminologii queer, potrafił określić siebie z pomocą osób poznanych w internecie, co początkowo doprowadziło do identyfikacji jako osoby biseksualne. Po pewnym czasie i introspekcji znalazł również odpowiedni język do opisania swojej relacji z płcią, więc w liceum Cyclonus pogodził się z tym, że jest zarówno osobą niebinarną, jak i gejem.
Na studiach Cyclonus aktywnie poszukiwał kontaktów z osobami queer. Z pewnością istniały, ale były rozproszone, więc znalezienie ich zajęło trochę czasu. Było to szczególnie trudne, ponieważ Cyclonus urodził się i wychował w mniejszym miasteczku w zachodniej Georgii, gdzie bary gejowskie i przestrzenie przeznaczone wyłącznie dla osób queer niekoniecznie istnieją.
Ponieważ społeczność jest dość mała, Cyclonus nie doświadczył wielu konfliktów wewnętrznych, ale jednocześnie zauważono trend wśród cispłciowych gejów, którzy dystansują się od innych osób queer. Według nich są to zazwyczaj mężczyźni próbujący wpasować się w heteronormatywne życie, którzy mówią: „Nie jestem jak inni geje”.
Początkowo Cyclonus miał problem z utożsamianiem się z Gruzinami, ale nauczył się to akceptować po zgłębieniu historii i uświadomieniu sobie, że gruzińscy queerowcy żyli już przed nimi.
„Skoro [rząd] naciska na osoby queer w Georgii, oznacza to również, że zwykli ludzie również naciskają na osoby queer, co sprawia, że życie tutaj jest bardzo niebezpieczne. Jeden zły skręt i można zginąć”.
Dla Cyclonus ustawa o wartościach rodzinnych była ostatecznym pozbawieniem praw. O ile wcześniej policja broniła osób queer i trans w ekstremalnych sytuacjach, na przykład przed przemocą fizyczną, teraz nawet to wydaje się nieosiągalne. To właśnie jest ich zdaniem główna różnica w porównaniu z niektórymi wschodnioeuropejskimi krajami UE, które, choć podobnie konserwatywne, są o wiele bardziej sprawiedliwe, ponieważ posiadają ramy prawne chroniące prawa osób queer. W przypadku krajów zachodnich, ich queerowa rzeczywistość staje się jeszcze bardziej niezrozumiała dla kogoś, kto walczy o podstawowe prawa.
Cyclonus planuje wyprawę za granicę, ale uważają, że na razie musimy zachować czujność i szukać społeczności.