Uważa się, że jest to jedno z największych wydarzeń sportowych na świecie: Mistrzostwa Świata FIFA w Piłce Nożnej mężczyzn.
Latem, kiedy odbywają się Mistrzostwa Świata, całe narody wstrzymują oddech, aby dopingować swoje drużyny narodowe, a także bacznie obserwują kraj gospodarza.

W tym roku Mistrzostwa Świata odbędą się w Ameryce Północnej, a konkretnie w Kanadzie, Meksyku i obecnie spotykających się z ostrą krytyką Stanach Zjednoczonych.
Jak neutralna może być piłka nożna? I jak neutralna jest piłka nożna, skoro prezydent FIFA przyznaje Pokojową Nagrodę Prezydentowi USA – i nadal broni tej decyzji nawet po porwaniu prezydenta Wenezueli Maduro oraz licznych cłach i groźbach skierowanych do Grenlandii i UE?

Przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego ONZ i była kandydatka na kanclerza Niemiec Annalena Baerbock podsumowała tę kwestię w wywiadzie dla niemieckiej stacji RTL : „Jeśli nie ma podstawowego zestawu zasad, których wszyscy by przestrzegali, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej nie mogą się odbyć”.

To, co wcześniej było przedmiotem dyskusji w Niemczech, jednym z głównych krajów piłkarskich, jako potencjalny bojkot Mistrzostw Świata, jest teraz przedmiotem debaty również w Parlamencie Europejskim. W lutym 2026 roku grupa 19 posłów do Parlamentu Europejskiego wystosowała list otwarty do UEFA :
„W ostatnich latach, zwłaszcza za rządów Trumpa, Stany Zjednoczone przyjęły politykę i stosowały retorykę, które budzą poważne obawy dotyczące poszanowania prawa międzynarodowego, standardów demokratycznych i zasady samostanowienia”.
Kontynuowali:
„Taka retoryka, niezależnie od tego, czy przedstawiana jako negocjacje, czy prowokacja, odzwierciedla styl polityki siły, który jest sprzeczny z wartościami, które piłka nożna ma reprezentować. (…) Turnieju, który dociera do miliardów ludzi, nie można oddzielić od jego kontekstu politycznego. Każda decyzja o organizacji wydarzenia wysyła sygnał o tym, co międzynarodowa społeczność piłkarska jest gotowa zaakceptować, a co zignorować”.

Wezwali do publicznej krytyki FIFA, przytaczając przykłady Wenezueli i Grenlandii w kontekście przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody FIFA.
Parlamentarzyści UE domagali się również umożliwienia dyskusji na temat możliwych konsekwencji dla Stanów Zjednoczonych – pomimo bycia sojusznikiem – i nie wykluczyli ewentualnego bojkotu Mistrzostw Świata.

Europa dostarcza 16 z 48 uczestniczących drużyn, co stanowi nieco mniej niż połowę, i stanowi znaczący – jeśli nie największy – rynek, z oczekiwanymi przychodami przekraczającymi 30 milionów euro w 2026 roku. Kraje europejskie, takie jak Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy i Anglia, stanowią ponad połowę wszystkich państw, które kiedykolwiek wygrały Mistrzostwa Świata.

Debata nad ewentualnym bojkotem mocno przypomina dyskusje toczące się wokół Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2022 w Katarze, skupiające się na naruszeniach praw człowieka.
Powstaje szersze pytanie o to, jak neutralna politycznie może być piłka nożna, i czy europejskie drużyny powinny jeździć do kraju, który wielokrotnie groził suwerennością swoich sojuszników.

W oświadczeniu wydanym w styczniu Niemiecki Związek Piłki Nożnej stwierdził:
„Komitet Wykonawczy DFB zgadza się, że debaty sportowo-polityczne powinny być prowadzone wewnętrznie, a nie publicznie. Bojkot Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 w USA, Meksyku i Kanadzie (…) nie jest obecnie problemem”.
Dodali:
„Wierzymy w jednoczącą siłę sportu i globalny wpływ, jaki mogą mieć Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Naszym celem jest wzmocnienie tej pozytywnej siły, a nie jej osłabienie”.

Podobny pogląd wyraził kapitan niemieckiej reprezentacji, Joshua Kimmich:
„Nie biorę już udziału w dyskusjach politycznych” – powiedział Kimmich , nawiązując do kontrowersji, jakie wybuchły podczas Mistrzostw Świata w Katarze w 2022 roku wokół opaski One Love noszonej przez bramkarza Manuela Neuera. „Widzieliśmy, że nie przynosi to efektu, gdy piłkarze zbyt otwarcie wypowiadają się na tematy polityczne”.

Debata wykracza jednak daleko poza Niemcy. Opinia publiczna w krajach takich jak Dania, Francja i Norwegia również krytycznie podchodzi do uczestnictwa. Jedną z czołowych krytyczek popierających bojkot jest Lise Klaveness, prezes Norweskiego Związku Piłki Nożnej (NFF). Jednak nawet ona przyznaje : „Nie wierzymy, że odosobniony bojkot NFF jest skutecznym sposobem na wprowadzenie trwałych zmian. W obecnych czasach szczególnie ważne jest, aby kraje europejskie mówiły jednym głosem i działały zjednoczone”.

Wycofanie się z turnieju na ponad 30 dni przed jego rozpoczęciem kosztowałoby 250 000 franków szwajcarskich; wycofanie się później skutkowałoby karą pieniężną w wysokości 500 000 franków szwajcarskich. Dodatkowe środki dyscyplinarne mogłyby obejmować wykluczenie z przyszłych rozgrywek FIFA – potencjalnie utrudniając udział w takich wydarzeniach jak Mistrzostwa Świata Kobiet w Piłce Nożnej 2027 w Brazylii.

Takich kar można by potencjalnie uniknąć, gdyby kilka krajów zbojkotowało turniej jednocześnie. Niemniej jednak, ogólny bojkot pozostaje mało prawdopodobny, ponieważ FIFA spodziewa się przychodów w wysokości około dziewięciu miliardów dolarów amerykańskich w 2026 roku, które zostaną rozdzielone między federacje krajowe.

Główne ligi wywierają również wpływ na swoje krajowe związki i jest mało prawdopodobne, aby poparły bojkot. Stany Zjednoczone stanowią jeden z najbardziej obiecujących rynków wzrostu dla takich rozgrywek jak Premier League i Bundesliga.

Ostatnie wydarzenia w trwającej wojnie z Iranem jeszcze bardziej pogorszyły stosunki między Stanami Zjednoczonymi a ich europejskimi sojusznikami.
Mimo że bojkot ze strony europejskich związków piłkarskich jest mało prawdopodobny, coraz większą uwagę zwraca się na oglądalność: europejska publiczność może również wysłać jasny sygnał poprzez bojkot konsumencki i spadającą oglądalność.

Kształt rozmowy

Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.