To był mój drugi raz, kiedy brałem udział w tym wydarzeniu. Pierwszy raz miał miejsce w połowie grudnia 2023 roku na Uniwersytecie w Trydencie, gdzie studiowałem. Tym razem prezentowałem wraz z trzema innymi członkami grupy badawczo-rzeczniczej Wolność Akademicka w Krajach Postradzieckich, skupiając się na Ukrainie, Rosji i Białorusi, a także na kampanii na rzecz uwolnienia Marfy Rabkovej. Nasza praca została zaprezentowana obok prac innych studentów, badaczy i profesorów zaangażowanych w temat wolności akademickiej. Praca naszej grupy została opublikowana na stronie internetowej Europejskiego Towarzystwa Wolności Akademickiej, która jest afiliowana przy Uniwersytecie w Trydencie, a zdjęcie naszej prezentacji jest nadal dostępne online . Jestem bardzo wdzięczny mojemu promotorowi, który bada temat wolności akademickiej z perspektywy migracyjnej i socjologicznej. To pozwoliło mi wziąć udział w wydarzeniu wraz z tegorocznymi studentami licencjackimi na kierunku Wolność Akademicka.

Eksploracja pojęcia wolności akademickiej

Wolność akademicka jest powszechnie uważana za wolność przede wszystkim negatywną, oznaczającą wolność od ingerencji ze strony rządu krajowego i administracji uniwersyteckiej. Zazwyczaj obejmuje ona wolność nauczania i badań, a także wolność wypowiedzi w środowisku akademickim i poza nim. Została jednak również sklasyfikowana jako wolność pozytywna, obejmująca odpowiedzialność za zapewnienie praktycznego wdrożenia wolności akademickiej. W ostatnich latach rośnie świadomość wagi tworzenia społeczności akademickiej, która może zapewnić praktyczne wsparcie uwięzionym naukowcom oraz wspierać ich pracę i aktywizm po ich uwolnieniu. Według organizacji pozarządowej Scholars at Risk, która prowadzi kampanię na rzecz uwolnienia uwięzionych naukowców, jest to niezbędne. Co więcej, wolność akademicka jest powiązana z wartościami i prawami demokratycznymi oraz wspiera postęp naukowy w celu poprawy dobrobytu społecznego, uwzględniając jednocześnie implikacje naukowe i społeczne.

Zaangażowani uczestnicy

W dwudniowej konferencji wzięło udział kilka uniwersytetów z całej Europy i spoza niej. Uczestniczyło w niej ponad trzydziestu pięciu studentów, reprezentujących Uniwersytet w Innsbrucku (Austria), Uniwersytety w Padwie i Trydencie (Włochy), Uniwersytet w Linköping (Szwecja), Uniwersytet Kolumbii Brytyjskiej (Kanada), Uniwersytet Monash (Australia), Uniwersytet Ruhry w Bochum (Niemcy) oraz Uniwersytet w Bergen (Norwegia).

Wszyscy uczestnicy byli studentami studiów licencjackich lub magisterskich i prezentowali badania oraz prace rzecznicze na rzecz uwięzionych naukowców, głównie tych, na rzecz których SAR aktywnie prowadzi kampanie poprzez seminaria studenckie na uniwersytecie , kliniki prawne i inne działania otwarte dla studentów. Łączyło ich nie tylko wspólne zaangażowanie na rzecz wolności akademickiej, ale także fakt, że każdy z nich zaangażował się w ten temat w ramach konkretnych zajęć uniwersyteckich.

W moim przypadku, jak już wcześniej wspomniałem, uczestniczyłem zarówno w edycji z 2023 r., jak i w tegorocznej konferencji jako absolwent na temat Wolności akademickiej: perspektywa europejska i międzynarodowa. To interdyscyplinarne studia licencjackie oferowane wspólnie przez Wydział Studiów Międzynarodowych i Wydział Studiów Porównawczych Prawa, Europejskich i Międzynarodowych Uniwersytetu w Trydencie.

Inni uczestnicy zetknęli się z tematem poprzez bardziej zróżnicowane ścieżki akademickie. Daniela z Uniwersytetu Monash uczęszczała na kurs „Aktywizm na rzecz wolności akademickiej” w ramach studiów licencjackich z zakresu studiów globalnych – program o bardziej bezpośrednim profilu, który odzwierciedla sposób, w jaki niektóre instytucje zaczęły włączać szkolenia z zakresu orędownictwa do swoich programów nauczania. Francesca, studentka studiów magisterskich z etyki i studiów migracyjnych, obrała inną drogę, angażując się w temat poprzez fakultatywny przedmiot „Specjalne lektury ze studiów migracyjnych”, którego głównym elementem było seminarium SAR Student Advocacy Seminar.

Na Uniwersytecie w Bergen Sophie zgłębiała wolność akademicką przez pryzmat studiów genderowych i teorii queer – kursu, w którym uczestniczyła – perspektywy dyscyplinarnej, która dodaje ważny wymiar do dyskusji, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak programy studiów genderowych same stały się celem ingerencji politycznej w wielu krajach europejskich. Na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej Liliana uczestniczyła w programie Engagementship, który jest ustrukturyzowanym projektem angażującym studentów, składającym się z cotygodniowych spotkań, podczas których wspólnie opracowywali własne kampanie rzecznicze we współpracy z Biurem ds. Społeczności Regionalnej i Międzynarodowej oraz Praw Człowieka.

Te zróżnicowane ścieżki razem wzięte pokazują, że nie ma jednej drogi do orędownictwa wolności akademickiej. Czy to poprzez dedykowane kursy, fakultatywne seminaria, czy projekty wspierane instytucjonalnie, studenci różnych dyscyplin i kontynentów znajdują sposoby na przełożenie zaangażowania akademickiego na konkretne działania.

Źródło: Federica Capitani

Źródło: Federica Capitani

Źródło: Federica Capitani

Źródło: Federica Capitani

Działania tych dwudniowych konferencji

Dr Othmar Karas, przewodniczący Europejskiego Forum Alpbach i były pierwszy wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, otworzył konferencję przemówieniem inauguracyjnym zatytułowanym Nasza rola w obronie demokracji. Przemówienie miało skupić się na tym, jak UE mogłaby wzmocnić swoją zdolność do ochrony wolności akademickiej poza kilkoma artykułami w istniejących wytycznych referencyjnych. Zamiast tego promowało ono tworzenie liberalnej, federalnej Europy i zjednoczonego rynku. Co najbardziej uderzające, Karas w ogóle nie wspomniał o ludobójstwie dokonanym przez Izrael w Strefie Gazy. To ludobójstwo jest uznawane na mocy prawa międzynarodowego i bezpośrednio wymierzone było w uniwersytety, naukowców, studentów i całą infrastrukturę edukacyjną społeczeństwa palestyńskiego. Niektórzy uczestnicy, którzy byli również profesorami uniwersyteckimi, zadawali pytania na ten temat. Jak na przemówienie inauguracyjne wygłoszone na konferencji wyraźnie poświęconej obronie wolności akademickiej i zagrożeniom dla naukowców, to milczenie nie było niedopatrzeniem. Był to wybór polityczny, i to głęboko niepokojący. Nie poruszył również kwestii, w jaki sposób studenci z uniwersytetów spoza UE mogliby zaangażować polityków UE w działania dyplomatyczne mające na celu uwolnienie uwięzionych naukowców.

Frustracja związana z wystąpieniem dr. Karasa nie była tylko moja. Wszyscy uczestnicy na sali podzielali tę samą reakcję. Po wystąpieniu, wszyscy uczestnicy po kolei przedstawili swoje projekty badawcze i rzecznicze, które zostaną szczegółowo opisane w następnym akapicie.

Tego samego dnia wszyscy wzięliśmy udział w wycieczce z przewodnikiem, którą poprowadził profesor Dirk Rupnow z Katedry Historii Współczesnej Uniwersytetu w Innsbrucku. Zwiedziliśmy historię powstania i organizacji uniwersytetu w okresie narodowego socjalizmu. Najbardziej uderzającym momentem wycieczki było odkrycie dwóch obrazów Hitlera w holu głównym na drugim piętrze Sali Ceremonialnej: jeden przedstawiający go jako kanclerza wraz z zachowanymi symbolami nazistowskimi, a drugi jako średniowiecznego rycerza. Zamiast całkowicie usunąć wszystkie obrazy przedstawiające członków ówczesnej administracji uniwersytetu z symbolami nazistowskimi oraz honorowymi tabliczkami z tamtych czasów, część z nich zachowano w ramach trwających działań uniwersytetu na rzecz konfrontacji i uznania jego instytucjonalnego zaangażowania w III Rzeszę. Wywołało to pogłębioną dyskusję wśród uczestników na temat relacji między pamięcią historyczną, odpowiedzialnością instytucjonalną a wciąż aktualnym znaczeniem tej historii dla dzisiejszej wolności akademickiej.

Po zakończeniu wycieczki wziąłem udział w warsztatach prowadzonych przez Audrey Ryan, Laurę Feith González i Tererai Obey Sithole (miło było spotkać go ponownie po naszym pierwszym spotkaniu na Uniwersytecie w Utrechcie zeszłego lata). Warsztaty dotyczyły organizacji studenckiego orędownictwa wolności akademickiej, zarówno w środowisku akademickim, jak i poza nim, wokół trzech podmiotów: społeczności studenckiej, administracji uniwersyteckiej, samorządu lokalnego i rządu centralnego. Była to szczególnie cenna sesja, między innymi dlatego, że zgromadziła studentów z bardzo różnych kontekstów instytucjonalnych, aby mogli zastanowić się nad wspólnymi wyzwaniami i praktycznymi strategiami.

Następnego ranka Ołeksandr Sztokwycz opowiedział o doświadczeniach związanych z przeniesieniem Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego z Budapesztu do Wiednia po długotrwałych ingerencjach politycznych w jego program nauczania. Szczegółowo odniósł się do celowego demontażu studiów genderowych i innych dyscyplin naukowych za rządów Viktora Orbána – procesu, który jest jednym z najlepiej udokumentowanych przypadków erozji wolności akademickiej przez państwo w najnowszej historii Europy.

Później Adam Braver poprowadził dyskusję ze Stellą Nyanzi, ugandyjskim naukowcem i poetą, która została uwięziona i zwolniona z pracy dydaktycznej na Uniwersytecie Makerere za działalność rzeczniczą, a także osądzona za obrazę prezydenta. Nyanzi mówiła o strategiach stosowanych przez studentów i pracowników naukowych na całym świecie w kampanii na rzecz jej uwolnienia. Poruszyła również głęboko niepokojące warunki oferty stypendialnej na przeprowadzkę do Szwecji, która miała zapewnić jej samotność, wykluczając dzieci i męża, zanim zamieszka z rodziną w Niemczech. Dla Nyanzi przyjęcie takiej oferty wywołało głębokie pytania wykraczające poza jej własne bezpieczeństwo: co oznacza ochrona dla naukowczyni, która jest jednocześnie matką, i jaki jest koszt wygnania, gdy wymaga ono rozdzielenia rodziny?

Źródło: Federica Capitani

Po obiedzie podzieliliśmy się na trzy grupy, aby wziąć udział w jednym z trzech popołudniowych warsztatów: „Amplifying an Advocacy Movement”, „Tworzenie kreatywnych planów rzeczniczych” lub „Teatr Uciśnionych i Teatr dla Życia”. Uczestniczyłam w drugiej sesji, prowadzonej przez profesor Iris Vernekohl z Ruhr-Universität Bochum, która koncentrowała się na opracowaniu kreatywnych i skutecznych strategii rzeczniczych promujących wolność akademicką i wspierających naukowców z grup ryzyka. Poprzez ćwiczenia praktyczne i wspólne dyskusje, pracowaliśmy nad stworzeniem skutecznych inicjatyw podnoszących świadomość, co zwieńczyło opracowanie wspólnych ram dla potencjalnej kampanii rzeczniczej.

Źródło: Federica Capitani

Krótka prezentacja prezentowanych projektów

Po wystąpieniu dr Karasa, wszyscy uczestniczący studenci zaprezentowali projekty badawcze i rzecznicze, nad którymi pracowali przez cały rok akademicki. Niemal wszyscy uczestnicy skupili swoją pracę wokół kampanii rzeczniczych na rzecz trzech uwięzionych naukowców, na rzecz których program Scholar at Risk aktywnie prowadził kampanię we współpracy z ich rodzinami: Marfy Rabkovej, Ilhama Tohtiego i Ahmadrezy Djalali. Kluczową zasadą przyświecającą wszystkim tym kampaniom jest znaczenie opracowywania strategii rzeczniczych, które nie narażają naukowców na dalsze niebezpieczeństwo, zapewniają im i ich rodzinom dostęp do aktualnych informacji oraz przeciwdziałają tendencji do sprowadzania ich tożsamości wyłącznie do uwięzienia.

Marfa Rabkova jest białoruską studentką prawa międzynarodowego na Europejskim Uniwersytecie Humanistycznym na Litwie i byłą koordynatorką wolontariatu w Centrum Praw Człowieka „Wiasna”. Została aresztowana 17 września 2020 roku za działalność przeciwko reżimowi Łukaszenki i skazana na piętnaście lat więzienia we wrześniu 2022 roku. Kampanie studenckie na rzecz praw człowieka na europejskich uniwersytetach sprawiły, że jej sprawa stała się jedną z najbardziej znaczących w sieci SAR.

Ilham Tohti jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Centralnym Minzu w Pekinie, uwięzionym od 2014 roku i skazanym na dożywocie za działalność na rzecz mniejszości ujgurskiej opartą na dowodach. Jego sprawa spotkała się z powszechnym potępieniem jako motywowana politycznie. Od początku 2026 roku przebywa w nieujawnionym miejscu, gdzie ma ściśle ograniczony kontakt z rodziną . Projekty studenckie koncentrowały się na podnoszeniu świadomości zarówno na temat jego badań naukowych, jak i na temat szerszego tłumienia życia akademickiego i kulturalnego Ujgurów, które wynika z jego uwięzienia.

Ahmadreza Djalali jest szwedzko-irańskim lekarzem i badaczem medycyny katastrof, wcześniej związanym z Instytutem Karolinska w Sztokholmie. Został aresztowany w Iranie w kwietniu 2016 roku podczas uczestnictwa w warsztatach naukowych na zaproszenie irańskich uniwersytetów, a następnie skazany za szpiegostwo na podstawie zeznań, które powszechnie uważa się za wymuszone torturami, i skazany na śmierć. Wyrok pozostaje w mocy. W maju 2025 roku doznał zawału serca w więzieniu Evin . Kampanie rzecznicze koncentrowały się na pilności jego sytuacji i odpowiedzialności międzynarodowej społeczności medycznej za żądanie jego uwolnienia.

Źródło: Federica Capitani

W ramach tych projektów studenci angażowali się w wydarzenia społecznościowe, tworzenie serii podcastów i produkcję nowych odcinków istniejących podcastów stworzonych przez studentów, a także w kampanię w mediach społecznościowych, polegającą na założeniu profilu na Instagramie skupionego wokół tej kampanii.

Jak relacjonowały Daniela i Liliana, strategia rzecznicza ich grupy koncentrowała się głównie na wydarzeniach społecznościowych na terenie uniwersytetu oraz projektach wydawniczych. Daniela opowiedziała mi, że zorganizowały grilla, konkurs studencki dotyczący wolności myślenia w raporcie rocznym SAR, wieczór rzeczniczy oraz serię podcastów na temat wolności akademickiej i ich kampanii rzeczniczej, a także stworzyły serię podcastów i zarządzały kampanią w mediach społecznościowych. Liliana powiedziała mi, że dążyły do ​​dotarcia do szerszej publiczności, w tym osób spoza uniwersytetu, poprzez interaktywne stanowiska rzecznicze, otwarty mikrofon i wystawę sztuki, które odbyły się niedawno, w ostatnim tygodniu tego miesiąca.

Studenci Uniwersytetu w Padwie stworzyli serię podcastów na temat powiązań między prawami człowieka a wolnością akademicką w ramach swojej kampanii na rzecz Marfy Rabkovej, ze szczególnym uwzględnieniem praw kobiet. Studenci Uniwersytetu w Trydencie przygotowali raport na temat sytuacji wolności akademickiej na Białorusi i (ponownie) planują na Uniwersytecie w Trydencie kino dokumentalne pt. „Odwaga” Aliakseia Paluyana (2021). Film dokumentalny koncentruje się na protestach na Białorusi w 2020 roku i na tym, jak walka z nieuczciwymi wyborami doprowadziła do przemocy, naruszeń praw człowieka i trwających represji państwowych.

Studenci z Uniwersytetu w Bergen i Uniwersytetu w Linköping przedstawili również dwa studia przypadków. Jak opisała Sophie, przeprowadzili studium porównawcze kontekstu rosyjskiego i amerykańskiego, ponieważ Uniwersytet w Bergen współpracował z Uniwersytetem Florydy, który wstrzymał współpracę z powodu nacisków ze strony stanu Floryda, zniechęcających profesorów do udziału w seminariach i kursach poświęconych kwestiom LGBTQ w Norwegii. Niestety, presja ta będzie się nasilać w Europie, choć na różne sposoby. To ostatnie zostało przeprowadzone poprzez analizę dokumentów i wywiady z członkami znanych organizacji pozarządowych, takich jak Amnesty International, ujawniając postępujący spadek wolności akademickiej w Szwecji, nie tylko z powodu ograniczonego finansowania i prekaryzacji systemu szkolnictwa wyższego, ale także z powodu zwiększonej ingerencji politycznej, szczególnie w odniesieniu do badań nad Saamami i dyskusji na temat trwającego konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Raport zawierał sekcję dotyczącą działań rzeczniczych zaplanowanych na cały rok, takich jak seminaria i kampania rzecznicza na rzecz Ahmadrezy Djalali oraz utworzenie strony na Instagramie.

Wyzwania związane z zaangażowaniem społeczności studenckiej i lokalnej

Podczas sesji szkoleniowej omówiliśmy, jak radzić sobie z wyzwaniami związanymi z poruszaniem drażliwych tematów w ramach kampanii rzeczniczych oraz jak angażować nie tylko społeczność studencką, ale także władze uniwersytetu, lokalne władze samorządowe i szerszą opinię publiczną.

Dyskusja wyłoniła kilka powiązanych ze sobą wyzwań. Pierwsze dotyczyło etycznego traktowania wrażliwych informacji dotyczących samych naukowców, w tym stanu zdrowia, poglądów politycznych i sytuacji osobistej, a także tego, czy i jak takie informacje powinny być uwzględniane w kampaniach rzeczniczych. Daniela stwierdziła, że ​​jej kurs „Aktywizm na rzecz wolności akademickiej” był dla niej formacyjny, ponieważ nauczył ją etycznego podejścia do wrażliwych przypadków, zwłaszcza tych dotyczących naukowców, których bezpieczeństwo mogłoby zostać zagrożone przez źle zarządzane zainteresowanie opinii publicznej. Liliana poruszyła powiązaną, ale odrębną kwestię: emocjonalny ciężar, jaki ta praca może ponieść dla samych studentów. Poważne angażowanie się w sprawy uwięzienia, tortur i wygnania niesie ze sobą ciężar psychologiczny i podkreśliła wagę znalezienia sposobów na utrzymanie autentycznego zaangażowania, bez popadania w przytłoczenie lub, przeciwnie, w performatywne reagowanie na cierpienie innych.

Drugim wyzwaniem jest trudność rozszerzenia działań rzeczniczych poza nauki humanistyczne i społeczne. Jak zauważyła Francesca, kwestie praw człowieka zazwyczaj angażują studentów z tych dziedzin znacznie chętniej niż z dyscyplin STEM, pomimo faktu, że naukowcy STEM w równym stopniu podlegają ograniczeniom wolności akademickiej, a w niektórych przypadkach są szczególnie atakowani ze względu na strategiczne lub polityczne implikacje ich badań, co wyraźnie ilustruje przypadek Ahmadrezy Djalali. Tę dysproporcję pogłębiają ograniczone zasoby, przeszkody biurokratyczne na uniwersytetach oraz ogólny brak instytucjonalnej świadomości tych kwestii. Kolejną, być może bardziej strukturalną przeszkodą, jest sam krajobraz polityczny reprezentacji studentów. Organizacje i ruchy studenckie często działają w określonych ramach ideologicznych, co oznacza, że ​​kampanie na rzecz wolności akademickiej mogą nie być zgodne z ich obecnymi priorytetami. W rezultacie zaangażowanie często pozostaje powierzchowne, ograniczając się do udostępnienia posta w mediach społecznościowych lub podpisania petycji, nie przekładając się na trwałe, znaczące działania, których pilnie wymagają sprawy takie jak sprawa Tohtiego i Djalali.

Trzecie wyzwanie, poruszone zarówno przez Danielę, jak i Lilianę, dotyczy trudności w przełożeniu tych kwestii na coś przystępnego i namacalnego, co mogłoby zbudować autentyczne poczucie wspólnoty wokół powiązań między prawami człowieka, wartościami demokratycznymi i wolnością akademicką. Daniela zauważyła, że ​​wolność akademicka jest postrzegana raczej jako abstrakcyjna zasada instytucjonalna niż praktyczny problem mający bezpośrednie implikacje dla życia codziennego, a przełamanie tego przekonania wymaga nie tylko kreatywnych strategii komunikacyjnych, ale także gotowości do stawienia czoła oporowi instytucjonalnemu i biurokratycznemu, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz uniwersytetu.

Łącznie te wyzwania wskazują na wspólny, fundamentalny problem: wolność akademicka pozostaje niedostatecznie zakorzeniona w codziennej kulturze uniwersytetów, zarówno jako koncepcja, jak i praktyka. Dopóki działania rzecznicze nie zdołają wytworzyć tej więzi między dyscyplinami, poza ideologicznie zbieżnymi ruchami studenckimi i poza murami instytucji, będą one nadal docierać tylko do tych, którzy są już przekonani.

Refleksje uczestników

Poza sesjami i warsztatami, poprosiłem kilku uczestników o refleksję nad tym, co to doświadczenie dla nich osobiście znaczyło i jak ewoluowała ich działalność rzecznicza w ciągu roku. Ich odpowiedzi ujawniły wspólne poczucie rozwoju, wykraczające daleko poza nabycie technicznych umiejętności rzeczniczych.

Liliana z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej opisała to doświadczenie jako takie, które całkowicie zmieniło postrzeganie przez jej grupę tego, jak może wyglądać rzecznictwo, odchodząc od tradycyjnych formatów, takich jak panele i praca skupiona na polityce, na rzecz kreatywnych podejść skoncentrowanych na partycypacji, zaangażowaniu emocjonalnym i dostępności. Jak zauważyła, ta zmiana fundamentalnie zmieniła nie tylko sposób myślenia o wpływie, ale także to, kto w ogóle może uczestniczyć w rzecznictwie. Sofie powtórzyła to, zauważając, jak cenne było spotkanie studentów z całego świata, którzy borykają się z podobnymi trudnościami, próbując zaangażować swoje uniwersytety, i jak wiele grupa się nauczyła, nie tylko o krajach i przypadkach, które badali, ale także o tym, jak skutecznie współpracować jako zespół, nie znając się wcześniej.

Francesca opisała to doświadczenie jako prawdziwie budujące i szczególnie znaczące, ponieważ potwierdziło, jak wiele osób aktywnie angażuje się w walkę o sprawiedliwość społeczną i działa na jej rzecz. Podzieliła się również szczerą informacją na temat kampanii swojej grupy na Instagramie: chociaż liczba postów spadła, wokół niej utworzyła się prawdziwa społeczność. Seminaria i webinaria organizowane przez jej grupę dobiegły już końca, ale Francesca opisała je jako wydarzenie, które dało możliwość podzielenia się swoją pracą zarówno w obrębie własnej społeczności uniwersyteckiej, jak i poza nią, a także zainicjowania szerszej dyskusji na temat wolności akademickiej i tego, co jeszcze można zrobić.

Dla Danieli to doświadczenie było przełomowe w najbardziej praktycznym sensie: skłoniło ją do krytycznego myślenia o swojej roli zarówno jako studentki, jak i orędowniczki, i wzmocniło jej przekonanie, że orędownictwo nie musi być zakrojone na szeroką skalę, aby przynosiło efekty. Zauważyła również, że z czasem jej podejście stało się bardziej strategiczne i celowe, przechodząc od prostego podnoszenia świadomości do bardziej wnikliwego myślenia o zaangażowaniu, opowiadaniu historii i długoterminowym wpływie, a także rozwijając głębsze zrozumienie, jak równoważyć kreatywność z odpowiedzialnością, działając na rzecz prawdziwych ludzi i realnych problemów. Jej spostrzeżenie, że kwestie polityczne zbyt często są omawiane w klasie w kategoriach abstrakcyjnych i że to doświadczenie dało jej sposób na zaangażowanie się w nie w bardziej namacalny i ugruntowany sposób, bezpośrednio wiąże się z jednym z głównych argumentów tego artykułu: że wolność akademicka musi być odczuwana jako praktyczna rzeczywistość, a nie jedynie rozumiana jako zasada teoretyczna.

Dlaczego nadal ważne jest orędowanie na rzecz wolności akademickiej?

Bo to działa. Pewnego marcowego wieczoru Audrey wysłała wiadomość do naszej grupy WhatsApp: Marfa Rabkova została zwolniona z więzienia . Wszyscy wiwatowali. To było drobne powiadomienie na ekranie telefonu, ale odzwierciedlało lata skoordynowanych badań, kampanii i działań rzeczniczych studentów i naukowców z całej Europy i spoza niej.

Uczestnicząc w tym wydarzeniu po raz drugi, opuściłem Innsbruck z czymś bardziej konkretnym niż to, co ze sobą przywiozłem: wiedzą, że orędownictwo nie jest abstrakcyjnym ćwiczeniem, lecz praktyką zbudowaną na konkretnych, trwałych wysiłkach konkretnych osób. Daniela nauczyła mnie, że etyczne zaangażowanie w wrażliwe sprawy samo w sobie jest umiejętnością, której trzeba się nauczyć, ćwiczyć i nieustannie poddawać w wątpliwość. Liliana przypomniała mi, że troska o te kwestie wiąże się z kosztem emocjonalnym, a uznanie tego kosztu nie jest słabością, lecz warunkiem uczciwego wykonywania pracy. Francesca uświadomiła mi, jak bardzo orędownictwo wciąż nie wykracza poza nauki humanistyczne i jak wiele pracy pozostaje do zrobienia, aby przekonać studentów kierunków ścisłych, ideologicznie selektywne ruchy studenckie i władze uniwersytetów, że wolność akademicka jest również ich sprawą. Sofia pokazała mi, że rzetelne badania, porównawcze studia przypadków, analiza dokumentów, wywiady z organizacjami pozarządowymi same w sobie są formą orędownictwa, która zapewnia kampaniom dowodową podstawę, jakiej żadna petycja sama w sobie nie zapewni. Audrey, Laura i Tererai pokazały, że najcenniejszą rzeczą, jaką może zrobić osoba prowadząca zajęcia, jest stworzenie warunków, w których uczniowie sami znajdą odpowiedzi.

Nie zwalniam się z krytyki, która pojawiała się podczas szkoleń na temat powierzchownego zaangażowania. Jako były współpracownik czasopisma uniwersyteckiego, mogłem promować więcej takich inicjatyw, gdybym miał ku temu okazję. To lekcja, którą noszę w sobie, wraz z obietnicą, że będę nadal uczestniczyć w każdym seminarium, każdym wydarzeniu i każdym spotkaniu, na którym studenci poważnie podchodzą do swojej pracy.

Wolność akademicka jest ważna, ponieważ wymaga jej demokracja, ponieważ uwięzieni naukowcy na nią zasługują i ponieważ, jak przypomina nam uwolnienie Marfy Rabkovej, konsekwentna, pozbawiona blasku, studencka działalność rzecznicza może rzeczywiście coś zmienić. Pytanie nie brzmi, czy działać rzeczniczo. Pytanie brzmi, czy jesteśmy gotowi robić to dobrze.

Kształt rozmowy

Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.