Taką opinię wyraziła Gergely Sarah-Maria, studentka Kolegium Narodowego im. Samuela von Brukenthala w Sybinie, po zakończeniu udziału w szkole letniej „Revista 2000+”, która odbyła się w dwóch wioskach w Transylwanii, w Criț i Viscri.
Czym jest Magazyn? 2000+?
To fantastyczna historia, którą dziennikarz DW Robert Schwartz opowiada następująco: „Latem 2024 roku w mojej „skarbnicy” w domu moich rodziców w Sybinie znalazłem archiwum magazynu „2000” z 1990 roku, zachowane w niemieckim liceum w Bukareszcie, gdzie kolejno byłem nauczycielem zastępczym, nauczycielem języka niemieckiego, a po 1989 roku dyrektorem (przez rok). Przechowywałem pliki z tekstami w zamglonej plastikowej torbie, otrzymanej „od pomocników”. Teraz, w 2025 roku, udało nam się zebrać część redakcji z lat 70. i 80. Rozpoczynamy projekt „ożywienia” magazynu, projekt finansowany przez Administrację Narodowego Funduszu Kultury ( AFCN ). Pierwszy numer ukazał się w 1968 roku, ostatni w 1980 roku. Komunistyczna cenzura powiedziała STOP. Zespół redakcyjny stale się poprawiał i przetrwał do 1987 roku. Pisano teksty i wiersze, Było dużo swobodnych dyskusji, wszyscy mieli nadzieję, że magazyn kiedyś się ukaże. Nadszedł 1989 rok. I magazyn się ukazał. W 1990 roku. Pojedynczy numer. Potem zdjęto zasłonę. Teraz go mam. ponownie otwarte.”
A co wydarzyło się później?
Przez tydzień, od 28 lipca do 2 sierpnia 2025 roku, braszowskie wioski Criț i Viscri przekształciły się w otwartą redakcję pod transylwańskim niebem. Uczniowie trzech niemieckich szkół średnich – „Brukenthal” w Sybinie, „Honterus” w Braszowie i „Goethe” w Bukareszcie – zetknęli się tu nie tylko z historią zakazanego czasopisma, ale także z możliwą przyszłością. Pisali, filmowali, czytali poezję z lat 80., ale przede wszystkim myśleli swobodnie. To była Letnia Szkoła 2000+, a dla niektórych młodych uczestników być może początek… droga.
„Kiedy natknęłam się na wiersz w starym magazynie z 2000 roku, przerósł on wszelkie moje oczekiwania. Marzę o tym, żeby móc napisać coś takiego” – wyznaje Sarah Gergely. „Chciałabym móc przelać swoje uczucia na pustą kartkę i ożywić je słowami. Co więcej, chciałabym móc je czytać na nowo po 50 latach. „lata.”
Dla Sary spotkanie z przeszłością szkolnej prasy było jak spust: „Odwieczna walka między pokoleniami przyniosła pokój dzięki tym artykułom. Jesteśmy tacy sami, choć w zupełnie inny sposób i oryginalny".
„Uważam, że czasopismo z 2000 roku nie odzwierciedla dużej różnicy między rokiem, w którym powstało, a rokiem 2025. Ich myśli są zaskakująco aktualne. Gdybyśmy zestawili tekst z tamtego czasopisma z tekstem napisanym współcześnie, myślę, że uczeń miałby trudności z określeniem, który z nich należy do jego pokolenia” – mówi Tudor Nica, uczeń 10. klasy w „Brukenthal”.
Dziennikarstwo między marzeniem a powołanie
Co odkryli ci nastolatkowie w starym marzeniu o czasopiśmie zakazanym przez komunistów w 1980 roku? Może to, że dziennikarstwo to nie tylko wiadomości, ale także wspólnota, odwaga i… współpraca.
„Prasa szkolna daje nam przestrzeń do wyrażania naszych idei, uczy pracy zespołowej. Pomaga nam lepiej rozumieć świat i bardziej angażować się w życie szkoły” – mówi. Tudorowie.
„Kiedy dowiedziałem się o tym obozie, o tej szkole letniej, pomyślałem, że to doskonała okazja, aby udoskonalić także naszą szkolną gazetkę (Der Brukenthaler) w kontekście czasopisma 2000+ Magazine” – przyznaje. Sara.
A dla Hugo Spahiu z „Honterus” magazyn to coś więcej niż produkt finalny. „Myślę, że szkolny magazyn pomógłby mi w przyszłości, niezależnie od tego, w jakiej dziedzinie bym pracował. Poza tym, że efekt jest świetny, sam proces tworzenia szkolnego magazynu pomaga nam współpracować jako zespół. Pomaga nam zrozumieć, że jeśli skupimy się tylko na tym, co musimy zrobić, nie pomagając innym, magazyn w ogóle nie zostanie wydrukowany” – mówi. EurActiv.ro.
Studenci zaprezentowali się na corocznej konferencji Rumuńsko-Niemieckiego Forum Współpracy Dwustronnej (FCBRG), która tradycyjnie odbywa się podczas „Tygodnia Haferlandu”, a także uruchomili stronę internetową Revista 2000+: www.revista2000.com oraz stronę www.revista2000.ro – stronę nowej generacji zbudowano już w trakcie trwania szkoły letniej, przy pomocy Alexa Sofonea i Tecky.
Ich wystąpienie, wygłoszone przed publicznością złożoną z ambasadorów, posłów do Parlamentu Europejskiego i dziennikarzy zawodowych, zostało przyjęte z aplauzem i entuzjazmem. Być może dlatego, że było autentyczne, jasne i bardzo dobrze sformułowane. Brzmiało jak… przyszłość.
Mentorzy, nie nauczycielstwo
Doświadczenie w Criț i Viscri nie dotyczyło lekcji, lecz inspiracji. Robert Schwartz, dziennikarz i były nauczyciel, był duszą tej przygody. Obok niego – Bianca Ștubea, reżyserka Anca Berlogea-Boariu i dokumentalistka Laura Căpățână-Juller. Wszyscy to byli członkowie redakcji „2000”, którzy opowiadają o odwadze pisania w trudnych czasach. Teraz mentorzy pokolenia, które właśnie… start.
„Wierzę, że młody dziennikarz ma wszelkie szanse, by doświadczyć piękna zawodu, jeśli ma wyjątkowych mentorów” – mówi Sarah. „Jak w każdym zawodzie, to ludzie wyznaczają młodym ludziom drogę do osiągnięcia celów”. własny."
Letnia szkoła została zorganizowana we współpracy z Fundacją M&V Schmidt – Haferland Week i Mihai Eminescu Trust. W szkole uczestniczył zespół dziennikarzy i nauczycieli – byłych uczniów Niemieckiego Liceum Ogólnokształcącego w Bukareszcie, obecnie Kolegium „Goethe”.

Ciągłość Piękny
Dla Tudora związek między przeszłością a teraźniejszością jest wyraźny: „Wcześniejsi studenci nie różnili się zbytnio od nas. Mieli te same pytania, ciekawość i pragnienie bycia wysłuchanym. Poprzez Roberta i Biance dostrzegam piękną ciągłość projektu Revista. 2000+.”
Nawet na pytanie „Jakie szanse ma młody dziennikarz w Rumunii?” odpowiedzi były bezpośrednie i optymistyczne: „Wiele zależy od pasji, odwagi i adaptacji. To nie jest łatwe, ale jeśli jesteś kreatywny, uczciwy i potrafisz korzystać z nowych technologii, możesz się wyróżnić, a nawet coś zmienić na lepsze” – uważa. Tudorowie.
Koniec? Ledwo początek!
Magazyn 2000+ to nie tylko magazyn. To pretekst do spotkania pokoleń. To sieć idei, emocji i projektów. To dowód na to, że niektóre marzenia nie znikają, tylko śpią, dopóki ktoś nie znajdzie odwagi, by je spełnić. wskrzesić.
