Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.
Głosowanie korespondencyjne nie jest nowością w Grecji. Jego historia sięga 1975 roku, kiedy to po raz pierwszy grecka konstytucja wspomniała o przyjęciu ustawy regulującej sposób, w jaki wyborcy mieszkający za granicą mogą korzystać z prawa do głosowania. Po latach konsultacji i dyskusji, ostatnia nowelizacja konstytucji z 2019 roku dodała nowy paragraf do artykułu 54, zwiększając elastyczność ustawodawcy w zakresie głosowania obywateli mieszkających poza Grecją i po raz pierwszy dopuszczając możliwość utworzenia jednego lub więcej okręgów wyborczych dla Greków mieszkających za granicą.
W wyborach europejskich w 2024 roku po raz pierwszy wprowadzono głosowanie korespondencyjne dla wszystkich chętnych, niezależnie od miejsca zamieszkania. Łącznie 202 000 wyborców w Grecji i poza nią zarejestrowało się, aby skorzystać z prawa do głosowania korespondencyjnego, w tym 50 204 z zagranicy; ostatecznie swój głos oddało 36 645 osób.
Grecy mieszkający za granicą głosowali niemal identycznie jak w Grecji. Nowa Demokracja (ND) prowadziła z wynikiem 40,17% i 14 455 głosów. Główną różnicą było to, że partie lewicowe uzyskały lepsze wyniki w głosowaniu korespondencyjnym, podczas gdy partie skrajnie prawicowe wypadły gorzej, pomimo początkowych obaw, że głosowanie korespondencyjne wzmocni partie prawicowe, ponieważ Grecy z diaspory – zwłaszcza ci mieszkający w Australii i USA – często uchodzą za bardziej konserwatywnych niż Grecy z kontynentu.
Na przykład partia MeRA25 Janisa Warufakisa zajęła trzecie miejsce w głosowaniu korespondencyjnym z wynikiem 9,22% i 3318 głosów, ale uzyskała znacznie gorszy wynik w ogólnym rozrachunku, zajmując dziewiąte miejsce z 2,54% głosów i nie zdobywając mandatu w Parlamencie Europejskim. Z kolei partia Greek Solution Kyriakosa Welopoulosa wypadła bardzo słabo w głosowaniu korespondencyjnym, zajmując siódme miejsce z 2,37% i 852 głosami, mimo że uzyskała znacznie lepszy wynik wśród wyborców w Grecji, gdzie zajęła czwarte miejsce z 9,30% głosów, zdobywając dwa mandaty w Parlamencie Europejskim.
Od tego czasu grecka scena polityczna uległa zmianie, pojawiły się nowe partie polityczne, takie jak Kinima Dimokratias Stefanosa Kasselakisa, a także nienazwane jeszcze partie byłych premierów Aleksisa Tsiprasa i Antonisa Samarasa oraz aktywistki Marii Karystianou, matki jednej z 57 ofiar katastrofy kolejowej w Tempi. Wszystkie te partie walczą o reprezentację w greckim parlamencie w wyborach krajowych w 2027 roku, które są ważniejsze niż wybory europejskie; w związku z tym liczba Greków z diaspory, którzy wezmą udział w głosowaniu, prawdopodobnie wzrośnie.
4 marca grecki parlament, po serii przełożeń i kontrowersji, zatwierdził ustawę zezwalającą Grekom mieszkającym za granicą na głosowanie korespondencyjne w wyborach krajowych. Kluczowe przepisy konstytucyjne dotyczące głosowania korespondencyjnego zostały przyjęte większością kwalifikowaną dwóch trzecich głosów, a 201 posłów głosowało za ich przyjęciem, poparte przez rządzącą partię PASOK, czterech posłów popierających partię Kasselakisa i kilku posłów niezależnych. Jednak przepis o natychmiastowym utworzeniu specjalnego okręgu wyborczego dla wyborców mieszkających za granicą nie uzyskał wymaganej większości kwalifikowanej i dlatego oczekuje się, że wejdzie w życie za około 18 miesięcy.
„W ostatnich dniach parlament uchwalił kolejną ważną reformę. Od najbliższych wyborów krajowych Grecy za granicą będą mogli głosować korespondencyjnie z miejsca zamieszkania, tak jak miało to miejsce w wyborach europejskich. Bez konieczności pokonywania wielu kilometrów do najbliższego lokalu wyborczego” – powiedział premier Grecji Kyriakos Mitsotakis w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych.
„Głos obywatela [Grecji] w Melbourne, Londynie czy Toronto ma taką samą wagę jak głos obywatela w Atenach, Salonikach czy Heraklionie. To naturalne. Równe prawa demokratyczne dla wszystkich Greków i Greczek, niezależnie od miejsca zamieszkania” – zauważył.
„Przyjęcie tego projektu ustawy nie będzie zwycięstwem rządu, ale wszystkich Greków żyjących za granicą , którzy kochają Grecję i chcą przyczynić się do jej rozwoju” – powiedział minister spraw wewnętrznych Theodoros Livanios 19 lutego na wspólnym posiedzeniu komisji ds. Administracji Publicznej i Hellenizmu Diaspory.
Metoda będzie podobna do tej zastosowanej w wyborach europejskich w 2024 roku. Wyborcy za granicą oddadzą głosy tylko na kartach stanowych swojej partii, na których nie zostały skreślone żadne znaki (jak w głosowaniu konsularnym w 2023 roku), a partie muszą umieścić co najmniej jednego kandydata z diaspory na trzech pierwszych miejscach na swojej liście. Głosy te będą wliczane do ogólnej liczby mandatów w kraju, również w przypadku przedterminowych wyborów powtórzonych. Zatwierdzono również nowy, trzymandatowy okręg wyborczy za granicą, ale wejdzie on w życie dopiero po upływie co najmniej 18 miesięcy od kolejnych wyborów, ponieważ nie został zatwierdzony wraz z głosowaniem korespondencyjnym 4 marca.
Dokładniej, podział wszystkich 300 miejsc w parlamencie zostanie ustalony na podstawie łącznej liczby głosów, jaką każda kombinacja partyjna otrzyma we wszystkich okręgach wyborczych, w tym w nowym okręgu dla Greków mieszkających za granicą. Trzy miejsca w okręgu wyborczym dla greckiej diaspory zostaną rozdzielone dokładnie tak samo, jak w innych okręgach trzymandatowych (np. Argolidzie, Lakonii, Arkadii, Beocji). Zostaną one wylosowane z puli posłów krajowych, która zostanie zmniejszona z obecnych 15 do 12, jak to miało miejsce tradycyjnie.
Reakcje
Projekt ustawy spotkał się z pozytywnymi i negatywnymi reakcjami greckich mediów. Na przykład, amerykańska greckojęzyczna gazeta „The National Herald” nazwała głosowanie korespondencyjne dla Greków z diaspory „jednym z najważniejszych wydarzeń we współczesnej historii Grecji”, ponieważ potwierdza ono, że granice Grecji sięgają daleko poza kontynent, a diaspora stanowi integralną część kraju i powinna mieć takie same prawa wyborcze jak Grecy z kontynentu. Z kolei lewicowa grecka gazeta „I Efimerida Ton Syntakton” określiła ją jako „list przeciwko demokracji ”, argumentując, że wybory krajowe są bardziej podatne na manipulacje i oszustwa oraz naruszają prywatność wyborców.
Co więcej, Grecka Partia Komunistyczna (KKE) była wśród tych, którzy głosowali przeciwko ustawie. Sekretarz generalny Dimitris Koutsoumpas skrytykował system głosowania korespondencyjnego, twierdząc, że jest on „pełen luk”, argumentując, że „nie gwarantuje on natychmiastowości ani integralności głosowania”. Ostrzegł: „Nie da się mieć pewności, czy wszyscy wypełniają koperty samodzielnie, z dala od potencjalnych obserwatorów lub przymusu”. Koutsoumpas zauważył również, że zarówno w Grecji, jak i za granicą napłynęły liczne skargi dotyczące kopert, które dotarły z opóźnieniem lub zostały uszkodzone, co doprowadziło do tego, że niektóre głosy nie zostały policzone z przyczyn niezależnych od wyborców. Nowa Lewica również wyraziła sprzeciw wobec ustawy o głosowaniu korespondencyjnym.
Głosowanie korespondencyjne znacznie różni się w poszczególnych krajach Europy. Podczas gdy niektóre kraje zezwalają każdemu obywatelowi na głosowanie korespondencyjne wyłącznie ze względu na wygodę, inne ograniczają tę możliwość do określonych okoliczności lub wyłącznie do obywateli mieszkających za granicą.
W Niemczech głosowanie korespondencyjne cieszy się dużą popularnością: w wyborach federalnych w 2025 roku głosowało korespondencyjnie około 18,5 miliona osób – około 37% wyborców. Wyborcy automatycznie otrzymują powiadomienie o głosowaniu i mogą łatwo zamówić kartę do głosowania korespondencyjnego online lub pocztą.
W Szwajcarii głosowanie korespondencyjne jest standardem. Wszyscy wyborcy są uprawnieni do głosowania i automatycznie otrzymują materiały wyborcze pocztą z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.
W Austrii i Hiszpanii głosowanie korespondencyjne jest zarezerwowane dla wyborców, którzy spodziewają się nieobecności lub z innych przyczyn nie będą mogli oddać głosu osobiście w dniu wyborów.
W Finlandii, Francji, Włoszech, Szwecji, Estonii, a teraz także w Grecji głosowanie korespondencyjne jest dostępne wyłącznie dla obywateli mieszkających poza granicami kraju.
