Powrót poboru do wojska w Europie

Od czasu aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, a zwłaszcza od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, kilka krajów, takich jak Szwecja, Litwa i Łotwa, przywróciło pobór do wojska. Jednocześnie kilka innych krajów planuje lub rozważa przywrócenie służby wojskowej i inwestowanie w szkolenia wojskowe z powodu obaw przed ewentualnym atakiem Rosji na NATO, a także niepewności co do zaangażowania Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Europy, po tym jak Trump niedawno ogłosił swoje plany aneksji Grenlandii, autonomicznego terytorium Danii, członka NATO. W niektórych przypadkach pobór jest obowiązkowy, jak w Chorwacji; w innych dobrowolny, jak we Francji; a w przypadku Niemiec jest połączeniem obu tych elementów.

Oznacza to niemal całkowite odwrócenie sytuacji w porównaniu z sytuacją panującą w UE do niedawna, gdy większość państw europejskich zdecydowała się na całkowite zniesienie obowiązkowej służby wojskowej i zmniejszenie budżetów obronnych, wierząc, że po upadku ZSRR Zachód definitywnie wygrał zimną wojnę i nie ma potrzeby inwestowania w obronność aż do teraz.

Powrót do służby wojskowej budzi silne kontrowersje, zwłaszcza wśród pokolenia Z. Na przykład w Niemczech około 3000 osób wyszło na ulice Berlina, aby zaprotestować przeciwko przywróceniu obowiązkowego poboru. Dla większości przedstawicieli europejskiego pokolenia Z wizja obrony ojczyzny i udekorowania trumny flagą narodową wcale nie jest atrakcyjna.

Brutalna rzeczywistość i niesławna „I-5”

Greckie siły zbrojne straciły wiele ze swojego dawnego prestiżu wśród greckiej młodzieży, pomimo wysiłków rządu. Przeciętny młody Grek nie jest pod wrażeniem fregat Belharra, myśliwców Rafale, F-16, współpracy wojskowej z Izraelem ani zdjęć z parad, na których młodzi żołnierze w mundurach khaki występują. Dla większości greckiego pokolenia Z wszystko to wydaje się jedynie iluzją, ponieważ kojarzy grecką armię ze słabą organizacją, niskimi płacami, trudnymi warunkami pracy, brakiem równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, ograniczonymi perspektywami kariery i marnotrawieniem publicznych pieniędzy.

W przeszłości zawód żołnierza należał do najbardziej prestiżowych w kraju i był stosunkowo dobrze płatny w porównaniu z pracą w sektorze prywatnym. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Wstąpienie do greckiej armii nie jest już uważane za atrakcyjne ani dobrą ścieżkę kariery dla wielu Greków.

Greckie siły zbrojne zmagają się z kryzysem rekrutacyjnym, ponieważ akademie wojskowe z trudem obsadzają miejsca, a znaczna liczba kadetów rezygnuje ze studiów, ponieważ nie potrafią przystosować się do warunków wojskowych. Jednocześnie coraz więcej Greków unika poboru. W ciągu ostatnich trzech lat około 35 000 Greków otrzymało odroczenie „I-5” – dokument potwierdzający, że są oficjalnie niezdolni do służby wojskowej ze względu na stan zdrowia – podczas gdy około 38 980 Greków odroczyło służbę na czas nieokreślony z powodu zamieszkania za granicą. W przeciwieństwie do niektórych innych krajów, Grecja nie oferuje alternatywnej formy służby; dlatego młodzi Grecy mają tylko dwie możliwości: albo służyć, albo uchylić się od służby wojskowej.

Choć wielu młodych Greków ma uzasadnione powody medyczne uniemożliwiające im służbę wojskową, inni rzekomo przekupują lekarzy, aby wystawiali fałszywe zaświadczenia o problemach psychicznych lub fizycznych, których w rzeczywistości nie mają. Sytuacja ta rozgniewała ministra obrony Nikosa Dendiasa, który nazwał ją „fabryką odroczeń służby wojskowej” i obiecał ograniczyć to zjawisko, przyznając odroczenie „I-5” wyłącznie osobom z poważnymi i udowodnionymi problemami zdrowotnymi.

Oprócz problemów zdrowotnych i psychologicznych, innymi powodami, dla których wielu Greków unika poboru, są przekonania osobiste i religijne, a także chęć skupienia się na nauce, karierze i życiu osobistym.

Niektórzy twierdzą, że rząd sprawił, że greckie siły zbrojne stały się nieatrakcyjne dla młodych ludzi; inni twierdzą, że greckiemu pokoleniu Z brakuje patriotyzmu. Rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona.

Greckie siły zbrojne liczą już 419 000 żołnierzy, z czego 142 000 to żołnierze, a 221 000 rezerwiści. Czy to wystarczy, aby przygotować się na atak Turcji, ale także Rosji? Sądząc po ostatnich doniesieniach, raczej nie. W obliczu załamania demograficznego będzie to trudne zadanie, a roboty nie dołączą do greckiej armii w najbliższym czasie, ponieważ żołnierze będą jednymi z ostatnich miejsc pracy, które zostaną zastąpione przez sztuczną inteligencję.

Najnowsze reformy i reakcje

Rząd Grecji próbuje ratować sytuację, przedstawiając nowy projekt ustawy, który zostanie złożony w parlamencie 8 stycznia. Projekt ten wprowadza istotne reformy służby wojskowej i greckich sił zbrojnych.

Reformy obejmują:

  • Służba kadetów rezerwy (ROC) zostanie skrócona z 17 do 14 miesięcy.
  • Oficerowie otrzymają podwyżki; na przykład oficerowie armii spodziewają się podwyżek rzędu 15–20%. Obecne 85 różnych skal wynagrodzeń zostanie skonsolidowanych w zaledwie 20.
  • Wszyscy żołnierze powołani do służby będą teraz przydzielani wyłącznie do armii (sił lądowych). Jednocześnie szkolenie podstawowe zostanie wydłużone z 3 do 10 tygodni.
  • Zamknięcie kilku obozów wojskowych w celu połączenia ich w bardziej scentralizowane jednostki wojskowe.
  • Wprowadzenie dobrowolnego poboru do wojska dla 200 kobiet w wieku od 18 do 26 lat. Ich służba wojskowa potrwa 12 miesięcy i będzie odbywać się w Lamii.
  • Umożliwienie jednostkom wcześniejszej rejestracji do poboru, przed ukończeniem 18 roku życia.
  • Zaostrzenie zasad dotyczących odroczeń służby wojskowej: odroczenie studiów będzie obowiązywać do ukończenia przez wszystkich studentów szkół wyższych 27 lat, dla doktorantów odroczenie będzie ważne do ukończenia 30. roku życia, dla absolwentów szkół średnich do ukończenia 21. roku życia, a dla uczniów szkół zawodowych do ukończenia 22. roku życia. Zgodnie z obecnymi przepisami odroczenie związane z udziałem w wyborach (samorządowych, krajowych lub europejskich) nie będzie już dozwolone. Minimalny wiek uprawniający do stałego zwolnienia ze służby wojskowej zostanie podniesiony z 32 do 40 lat, a opłata za każdy miesiąc zwolnienia wzrośnie z 900 do 1500 euro. Wreszcie, zwolnienia z powodu problemów zdrowotnych będą przyznawane na pięć lat; po tym okresie poborowy zostanie ponownie zbadany przez komisję lekarską w celu ustalenia, czy nadal jest niezdolny do służby. Jednocześnie Grecy mieszkający za granicą mogą liczyć na odroczenie jedynie w przypadku osób, które mieszkały za granicą w wieku od 16 do 19 lat, a ich status będzie sprawdzany co trzy lata.

Ustawa wywołała kontrowersje wśród greckiej opozycji i wielu Greków. Według nich nowe ograniczenia negatywnie wpłyną na młodych naukowców, studentów i Greków z diaspory. Obawiają się, że studenci mogą zostać zmuszeni do zaciągnięcia się do wojska przed ukończeniem studiów, a Grekom mieszkającym za granicą trudniej będzie wrócić do kraju. 19 grudnia studenci protestowali przed Ministerstwem Obrony przeciwko nowej ustawie o poborze, a podobny protest zaplanowano na 8 stycznia, tym razem na placu Syntagma. Ministerstwo wyjaśniło jednak później, że Grecy studiujący i mieszkający poza granicami kraju nie odczują skutków ustawy o poborze.

Sieć Wolnych Żołnierzy „Spartakus” niedawno napisała i opublikowała list krytykujący nową ustawę o poborze. W liście argumentuje się, że reformy są surowe, klasowe, podżegające do wojny i podyktowane interesami NATO, Stanów Zjednoczonych i greckich oligarchów, a także oskarża rząd o planowanie przekształcenia młodych mężczyzn w mięso armatnie. W tym samym liście zaleca się, aby służba wojskowa trwała sześć miesięcy dla wszystkich, aby żołnierze otrzymywali co najmniej płacę minimalną, aby warunki życia były bezpieczniejsze i aby nie angażowano się w programy wojskowe.

Stowarzyszenie Obdżektorów z powodów sumienia skrytykowało nową ustawę o poborze do wojska w swoim najnowszym oświadczeniu: „Ustawa po raz kolejny nie harmonizuje krajowych ram prawnych z prawem międzynarodowym i międzynarodowymi standardami dotyczącymi obdżektorów, nie kładzie kresu naruszeniom praw człowieka wobec obdżektorów w Grecji, stwarzając ryzyko, że Grecja będzie nadal potępiana przez sądy i organy międzynarodowe – a decyzja Komitetu Praw Człowieka ONZ w sprawie Petromelidis przeciwko Grecji nie została jeszcze wdrożona”.

Co młodzież grecka sądzi o służbie wojskowej.

Pobór do wojska to temat budzący skrajne emocje wśród greckiej młodzieży. Przez lata spotykałem się z różnymi opiniami, zarówno w internecie, jak i w życiu realnym. Dla wielu Greków służba wojskowa jest postrzegana jako strata czasu: przechodzą minimalne szkolenie, mają przestarzały sprzęt, są zmuszani do wykonywania prac domowych za darmo i są prześladowani przez innych w obozie. Dla innych służba wojskowa to obowiązek wobec ojczyzny, znak, że osiągnęli dojrzałość i stali się dorosłymi mężczyznami. Postrzegają ją jako miejsce, w którym poszerzają się ich horyzonty, uczą się życiowych lekcji i poznają nowych przyjaciół. Ci, którym udało się uniknąć służby, często niczego nie żałują i uważają, że uniknęli kuli, podczas gdy ci, którzy jeszcze nie służyli, albo szukają sposobów, by jej uniknąć, albo postrzegają ją jako nieodzowny obowiązek w swoim życiu.

Dla większości młodych Greków okres poboru do wojska jest albo najlepszym, albo najgorszym okresem w życiu – przeżywanym albo jak więzienie, albo jak obóz letni, bez większego wyboru.

Pogląd, że obowiązkowa służba wojskowa powinna zostać zniesiona, jest dość popularny wśród greckiego pokolenia Z, zwłaszcza w kręgach lewicowych, ale jest głęboko niepopularny wśród reszty greckiego społeczeństwa ze względu na Turcję. Z drugiej strony, wielu zwolenników poboru chce, aby pobór był jeszcze bardziej rygorystyczny, podobnie jak w Izraelu, obwiniając grecką młodzież za lenistwo i słabość, domagając się ukarania osób unikających służby wojskowej oraz pozbawienia ich prawa głosu i prawa jazdy; krótko mówiąc, postrzegają ich jako zdrajców.

Jeśli miałbym wyciągnąć jedną odpowiedź z tych rozważań, to taką, że służba wojskowa nie jest dla każdego.

Jeśli jest jedno pytanie, które nasuwa mi się po powrocie do służby wojskowej w Europie i ostatnich reformach w Grecji, to czy europejskie pokolenie Z jest słabe, czy też rządy tak bardzo nienawidzą młodzieży, że chcą posłać młodych mężczyzn na mięso armatnie? Prawda jest taka, że ​​ani jedno, ani drugie; pokolenie Z nie jest pewne swojej przyszłości, a rządy nie są pewne swojego kraju.

Europa, w tym Grecja, stoi na krawędzi wojny nie tylko z Rosją, ale także ze swoim własnym narodem.

Kształt rozmowy

Czy masz coś do dodania do tej historii? Jakieś pomysły na wywiady lub kąty, które powinniśmy zbadać? Daj nam znać, jeśli chcesz napisać kontynuację, kontrapunkt lub podzielić się podobną historią.